Powstanie Warszawskie – należy być mądrym przed szkodą!
Dziś 82 rocznica tej olbrzymiej tragedii jakim było Powstanie Warszawskie. Świętować nie ma czego – nie świętuje się przegranych bitew, powstań, ani rzezi na własnym narodzie. Teraz zobaczcie jak to wygląda. Prawdziwi inicjatorzy powstania, czyli globaliści na rok z lekkim hakiem przed wyborami zakładają za pomocą ich pachołka, bankstera, żyda Mateusza Morawieckiego nową, śmieszną partyjkę w Polsce. Z kolei niemieccy kaci mają swój marionetkowy rząd w Warszawie. „Nasz” super premier, Niemiec, Donald Tusk składa obłudne, wręcz szydercze wyrazy pochwały heroizmu (skrajnej głupoty) powstańców. Druga strona czyli PiS robi to samo po ściąganiu milionami do Polski ich rodaków! Czyli najbrutalniejszych tłumicieli Powstania Warszawskiego, którym malowano literkę U na plecach…
O Powstaniu Warszawskim napisano już mnóstwo tekstów. Ja w trosce o Wasz czas prezentuję najlepsze według mnie.
Plan AK
Plan Armii Krajowej nigdy nie zakładał samodzielnego zdobycia Warszawy, lecz atak na wycofujące się oddziały niemieckie (straż tylną), tak by opanować miasto przed wkroczeniem Armii Czerwonej! „Drugim etapem” Powstania były plany stworzenia w centrum Warszawy odgrodzonej drutami kolczastymi enklawy z władzami podziemnymi (Delegatura, KG AK), która miała negocjować z Sowietami „na zasadzie równy z równym” (m.in. projekt Kauzika, fabryka Kamlera jako „eksterytorialna enklawa”). Sami widzicie, że samobójczy plan niemożliwy do realizacji przy pomocny powstańców walczących z uzbrojonymi po zęby armiami w stanie wojny… Cały wpis na blogu Światowida:
Inicjatorzy powstania
W zamyśle syjonistycznego, anglosaskiego żydostwa, rzeczywistych inspiratorów Powstania Warszawskiego, Powstanie miało spełnić następujące cele:
- eliminacja polskiej krajowej elity kierowniczej, a więc uniemożliwienie odbudowy Państwa Polskiego po zakończeniu II wojny (Międzynarodowy Żyd był przeciwny istnieniu Państwa Polskiego zarówno po I i po II wojnie światowej – zadziwiająca to zbieżność ze stanowiskiem żydo-bolszewii, która widziała Polskę jako republikę ZSRR, a dzisiaj rządzący IIIRP potomkowie żydo-bolszewi widzą Polskę jako składową UE i NWO – ?),
- zatrzymanie Armii Czerwonej na linii Wisły, dla zyskania czasu dla armii USA i Wlk.Brytanii w przejmowaniu ważnych ośrodków produkcyjnych oraz naukowo technicznych III Rzeszy pracujących na potrzeby wojenne,
- niedopuszczenie Armii Czerwonej zbyt daleko na zachód Europy (ZSRR w kwietniu 1945r. zajął niemal dokładnie te tereny, które historycznie należały do Słowian).
Cały tekst na stronie Stowarzyszenia Wierni Polsce Suwerennej:
Ukraińcy tłumią Powstanie
Batalion Schutzmannschaft der SD Petra Diaczenki (walki na Czerniakowie i Powiślu), kozackie jednostki w grupie Dirlewangera (m.in. 69. Kosaken-Abteilung, bataliony 206 i 209), ok. 533 Ukraińców w II batalionie SS-Sonderregiment Dirlewanger oraz Ukraińców wśród hiwisów (służb pomocniczych) i straży Pawiaka – to przykładowe jednostki walczące po stronie Nazistów. Całość artykułu na Wiernych Polsce Suwerennej:
Podsumowanie
Ogólną historię powstań i ich skutków opisał dzisiaj Pan Opolczyk na swoim blogu: Powstanie warszawskie – chwała powstańcom, niesława i hańba inspiratorom powstania… Ja jednak napiszę brutalnie, ale szczerze. Moim zdaniem nie można żadnej chwały, czy bohaterstwa powstańcom oddawać! Wykazali się skrajną naiwnością i doprowadzili do dwumiesięcznej katorgi i rzezi mieszkańców Warszawy. Wykonali perfekcyjnie plany największych wrogów Polski. A w tym czasie obok Warszawy była trzecia największa bitwa pancerna II Wojny Światowej! Wystarczyło dosłownie 2 miesiące poczekać… Tak więc nie można świętować, ani czcić takich wielkich pomyłek.
Pozdrawiam











































































Co tu tak słabo z komentarzami?
Ciężko jest by nawet 1% odwiedzających zostawił komentarz.
Ale nowe wpisy będą to postaram się bardziej unikalne tematy poruszyć.
Wtedy będzie więcej komentarzy.
na pewno są czytelnicy jak ja, który czyta blog z telefonu w czasie przerwy na kawę w pracy lub jadąc pociągiem/autobusem do pracy.
Ale może aby sprawdzić aktywność warto zastanowić się nad jakimiś ankietami w tekście (o ile pasują do tekstu) – zawsze to może by rozruszało czytelników 🙂
Nie ze wszystkim się zgadzam, a nie chcę wchodzić w polemikę, bo życia szkoda – praca, trójka dzieci i takie tam.
On the second hand, jak czasem jest coś z czym się w pełni zgadzam, to tym bardziej po co pisać peany pochwalne: tak czy owak się nie pisze. 😉
— słowem wyjaśnienia.
Ps. A Powstanie Warszawskie było zbrodnią, ale w sensie zbrodniczej nieudolności. Pod względem zaplanowania, wykonania, szybkości podejmowania działań to był gang Olsena na wrotkach i sama decyzja o tym że Powstania miało nie być -> wywalenie magazynów broni poza Warszawę -> i nagle zmiana zdania to brzmi jak jakiś spisek, ale w warunkach konspiracji obawiam się że raczej był zbrodniczą nieudolnością, indolencją i horyzontem myśli tak ograniczonym, że dowództwo miało chyba własny horyzont zdarzeń.
Nawet gdy się nie zgadzamy to warto wejść w polemikę. Uważam ze gdy we wszystkim się zgadzamy nie jest ciekawym rozwiązaniem. Każdy ma prawo mówić co chce jak i zaprzeczać .Mimo wielu obowiązków to powinniśmy mieć czas dla siebie. Pamiętam czasy mojej młodości gdy w rodzinach było po kilkoro dzieci. Kobiety miały dużo więcej obowiązków aniżeli teraz. Mimo tego znajdowały czas na pogaduchy z sąsiadkami.
Teraz wraca taka z pracy i jest bardzo zmęczona. Na nic nie ma czasu ani ochoty. Dużo by o tym pisać.
Co do Powstania Warszawskiego zdania są podzielone chociaż z góry wiadomym było że będzie to ,, niewypał,,. Kilkanaście lat temu przez kilka miesięcy przebywałam w Warszawie. Sąsiadami moimi byli starsi , rodowici warszawianie. W wolnym czasie spotykałam się z nimi i poruszliśmy różnorodną tematykę. Min. Powstanie Warszawskie które jak najbardziej było potrzebne. Usłyszałam że ten kto neguje ten ich zryw to komuch. Po tej ilości ludzi zgromadzonych wczoraj w Warszawie widać że chcą świętować klęskę powstańczą. Nie powinniśmy im tego zabierać mimo że myślimy inaczej. Nie mam jednoznacznej odpowiedzi czy było to dobre czy złe.
Jak by zabić jednego Niemca ginie około 1000 Polaków to nie można tego poprzeć.
Plus oczywiście olbrzymie straty kulturalne i technologiczne.
Dlatego ja to oceniam negatywnie.
Wystarczyłoby nawet w rocznicę wybuchu II Wojny Światowej rozpocząć powstanie i już byłby skutek realny. Za bardzo się pośpieszyli, ale to celowe było.
Trudno wyciągać jednoznaczne wnioski.