Pilkarzyny euro 2024 miniaturka

Antypolska reprezentacja Polski w piłce nożnej po Euro 2024

Nasi popychacze piłki załatwili sprawę Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej 2024 odwróconą biblijną metodą. Zgodnie z Ewangelią według świętego Mateusza: “Tak ostatni będą pierwszymi, a pierwsi ostatnimi.” (Mt 20,16). Oczywiście chodzi o to, że ostatni weszli do mistrzostw, a pierwsi odpadli 😉 Tak, więc załatwili wszystko po Biblijnemu tylko dokładnie na odwrót! Ponieważ tam jest to napisane w pozytywnym sensie, a wszystko, co robią, promują i sobą prezentują jest tylko po to by szkodzić Polakom! I o tym będzie ten krótki felieton.

Powyżej Max wypisał główne przyczyny. Tylko jakim cudem Polska jest w rankingu Fifa około 25 miejsca?! Tak na zdrowy rozum. Na Euro mamy 24 drużyny. Polska jest wśród dwóch najgorszych obok Węgier (słabsza nawet od krajów wielkości dwóch, trzech polskich województw). Do tego dochodzą drużyny z Ameryk i Afryki. Chyba nikt nie zakłada wygraną Poliniaków z Argentyną itp.? Z Arabami, Azjatyckimi Tygrysami itd. też takie sobie szanse na wygraną. Zatem realne miejsce Polski w rankingu Fifa powinno być w okolicach 60 miejsca, a nie 25!

Przecież nawet z krajami, gdzie nasz pseudo sport narodowy jest drugorzędny te piłkarze nie potrafią wygrać. Zatem to wynik tragiczny jak na sport narodowy! I taka jest dla mnie rzeczywista rola piłki nożnej w Polsce. Dołowanie ile się da Polaków i ośmieszanie ich na świecie, ponieważ do tego właśnie doszło. Przy okazji promowanie skrajnie komercyjnego trybu życia, wszelkich szkodliwych akcji społecznych jak szprycowanie na covid-19 testowymi preparatami, ukroamok itd.

Ja osobiście oglądałem tak z 60 minut meczu z Holandią i moim zdaniem Polacy jeszcze wypadli słabo. Cały czas ich praktycznie cisnęli. Wcale nie było dobrze jak propaganda głosi. Z resztą najlepiej to widać po niskim współczynniku posiadania piłki wynoszącym 34% (statystyki Google). Za to meczu z Austrią nie oglądałem ani sekundy 😉 I tutaj muszę podziękować piłkarzom za fajny piątek, bo w życiu bym nie obskoczył tylu miejsc tak szybko! Przynajmniej do czegoś się przydali. Za to oglądałem skrót i statystyki. Na więcej na prawdę szkoda czasu.

Pol Fra 18 0

Meczu z francuską elitą z Afryki też nie obejrzę. Sam skrót wystarczy. Chociaż Francja może sobie golów ładnie nabić jak nie będzie się oszczędzać. Taka jest rola reprezentacji dla przeciwników. Dużo większy wysiłek ubić taką Albanię niż Polaków. Polacy dostaną też elitę z Afryki jak się nie opamiętają… Tylko to nie będą najlepsi piłkarze. Jeszcze zobaczcie na to skrajne zdebilenie kiboli polskich:

Niesamowite jak ich zaprogramowano do samodestrukcji! Przecież na froncie wschodnim jeszcze bardziej by przerżnęli niż te meczyki. W zasadzie te mecze to jest nic, w porównaniu z tym, co by się działo w bezpośredniej konfrontacji militarnej z Rosją. No i niemiecka policja widzi to z czym ma do czynienia. Nie z kim 😉 Dlatego przed, w trakcie i po meczu też im spuścili wpier…

Aktualnie Niemcy już drwią z Polski po całości. Już nie tylko, że mają tutaj zainstalowany swój marionetkowy rząd, a premier jest agentem Stasi. Kupują sobie po kosztach porty, fabryki itd. w Polsce. A to podsyłanie emigrantów radiowozami to już wisienka na torcie. Na prawdę jadą po całości!

Na końcu jeszcze super elegancja trenera… Dla mnie to mógłby występować w koszulce za 15 złotych z Bangladeszu, krótkich spodenkach z poliestru i plastikowych klapkach byle by wyniki były. A ten cały super elegancki strój tylko miał odwracać uwagę od słabej gry reprezentacji, czyli…

…tak samo jak piłkarze mają odwracać uwagę od rzeczywistych problemów Polski! A już koszerni chcą zaostrzyć front zachodni dla Polaków. Nie ma, co się łudzić. Wybory do parlamentu EU wcale nie zmienią sytuacji. Na szczęście niska frekwencja była, więc widzą ludzie tą hucpę. Polecam ten wpis na WPS pod tytułem: O braku znaczenia Parlamentu Europejskiego. To Euro 2024 nie ma kompletnie dla Polski znaczenia. Jedynie szkoda, że nie ma odważnego by ściąć wydatki na piłkę nożną w Polsce o 90% i przekierować na cywilizowane sporty, gdzie są wyniki zamiast na kolejny teatr dla goja.
Pozdrawiam

Agenda 2030

Edycja (27.06.2024):

Jeszcze mały dodatek odnośnie zachowania kiboli 🙂 W sumie tak to wygląda. Aż chciałoby się przez chwile wcielić w policjanta niemieckiego i łoić tą antypolską kibicowską hołotę. Mecz z Francją na pożegnanie kolejne kpiny. Łapanie murzynów za koszulki i wymuszenie powtórzenia nieudanego rzutu karnego. Dobrze, że nie oglądałem, bo do końca piłkarze wstyd Polsce musieli przynosić…

5 2 głosy
Ranking Wpisu
Subscribe
Powiadom o
guest

23 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Ewa-Maria
Gość
Ewa-Maria
23 dni o temu

Czepiacie się naszych piłkarzy bez powodu. Uważam że świetnie grają. Czyż nie świetnie gra Lewandowski i inni w reklamach?. Przyznacie mi chyba rację ze gra w reklamach wychodzi im najlepiej?

Wiesław Liźniewicz
Gość
Wiesław Liźniewicz
24 dni o temu

Jeśli kraj z taką populacją przegrywa w każdej dziedzinie, nie tylko w sporcie, z krajami o znacznie mniejszej populacji, to znaczy, że coś z tymi ludźmi nie w porządku. Może sobie wypisywać swoje “mądrości” Max Srolonko (Ukrainiec?) i inni i nic z tego nie wynika. Skąd się wzięli Murzyni w Ameryce? Dobre pytanie, ale ważniejsze jest: skąd się wzięli “Polacy” w Polsce?

Wszyscy wiedzą, że była unia polsko-litewska, czyli unia z Wielkim Księstwem Litewskim. Większość nie wie, że to WKL, po tej unii, zdominowało Koronę, czyli Polskę. W XIX wieku na terenie byłej WKL, pod rosyjskim zaborem, produkowano na masową skalę “Polaków”, ucząc ich języka polskiego. Wcześniej, bezpośrednio po unii, jezuici przeciągali na katolicyzm ludność prawosławną. I tak stworzono na wschodzie Polaków-katolików. W tym samym czasie, gdy szkolnictwo polskie na wschodzie kwitło, germanizowano Polaków w Wielkopolsce i rusyfikowano w Królestwie Polskim. Warto wiedzieć, że Wielkopolska w tamtym czasie była najludniejszą dzielnicą.

Specyfiką tego pasa “od morza do morza”, czyli WKL, było to, że zamieszkiwała je ludność nie ukształtowana pod względem narodowościowym i językowym. Do dzisiaj w wielu wioskach na Podlasiu mieszkają ludzie, którzy siebie nazywają tutejszymi i mówią dialektami, które w różnych wsiach różnią się od siebie. Ich serca dalej pompują tę samą krew, dalej są tutejszymi bez świadomości narodowej, chociaż oficjalnie nazywają się Polakami.

Z gówna bicza nie ukręcisz. I tacy “Polacy” dominują w tym kraju Zulu-Gula. Wystarczy spojrzeć na twarz prezesa Ukraińskiego Związku Piłki Nożnej – Kuleszę. Cały UZPN składa się z takich ludzi. Teraz wypchnęli na mistrza Ukrainy Sragiellonię Sralystok. Jakby mało było jeszcze kompromitacji na Mistrzostwach Europy w Niemczech.

Nigdy nic nie zmieni się tu, bo tacy ludzie dominują w tym państwie, a oni przecież nie powiedzą, że to ich wina. Typ z WKL zawsze będzie drażnił i prowokował Rosjan. Polacy z Korony nie graniczyli z Rosją i nie mieli z nią kwestii spornych. Wszystko się zaczęło od tej unii. Ale dla świata ci niedorozwinięci narodowościowo ludzie są Polakami. Przecież tego żaden Srolonko czy jakiś Budzisz-Pierdzisz nie powie. A kto to jest Hołownia, Bodnar, Duda… można tak bez końca wyliczać.

Wiesław Liźniewicz
Gość
Wiesław Liźniewicz
23 dni o temu

“Mnie jedynie dziwi skąd taki amok w Polakach po tylu kompromitujących porażkach?!” – A mnie nie dziwi, bo to tacy sami Polacy jak Kulesza. Dla mnie już od dawna “polska” piłka nożna jest zupełnie obojętna i to zarówno na poziomie klubowym jak i reprezentacji. W tym kraju przeważają ludzie, którzy są na poziomie organizacji plemiennej, bo czy komu to się podoba czy nie, to te społeczności z WKL mocno nie odbiegają od tych afrykańskich. Ja oczywiście nie neguję tego, że ci ludzie, jako jednostki, mogą być utalentowani i zdolni, ale jako jednostki. Natomiast nie są w stanie wyzwolić się ze swojej plemiennej mentalności i myśleć w kategoriach szerszych, ogólnonarodowych. A ponieważ to oni dominują w tym kraju, to efekt jest taki, jaki jest. Tego nie da się zmienić. Oni zatrzymali się na tym poziomie rozwoju, podobnie jak Murzyni w Afryce. Tak więc, jakkolwiek brutalnie by to brzmiało, jesteśmy w krajem Zulu-Gula i ten, kto to wymyślił, dobrze znał realia tego społeczeństwa i nie przypadkiem ukuł tę nazwę, bardzo zresztą adekwatną, dla dominującej tu społeczności.

looolzx
Admin
22 dni o temu

Cezary Kulesz to Ukrainiec, Jagiellonia to Ukraiński klub
Wszyscy to albo ukraińcy, albo podludzie nie z WKL.

Panie Wiesławie, więcej bigosu na uspokojenie proszę jeść bo Pan gwiazdorzy.

Wiesław Liźniewicz
Gość
Wiesław Liźniewicz
21 dni o temu
Dla  looolzx

Gdzie Pan mieszka? Ja mieszkam na Podlasiu i tu, w jego południowej części, dominują Ukraińcy i Białorusini. Gdzie Pan mieszka?

looolzx
Admin
21 dni o temu

Pochodzę z Podlasia, mieszkałem tam przeszło 25 lat. Warto też zaznaczyć, że Podlasie zawsze było miejscem, gdzie żyło dużo mniejszości, czy to religijnych, czy kulturowych.
Ukraińców jest dużo w całej Polsce, efekt wojny i socjali które im dajemy za nasze podatki.

Wiesław Liźniewicz
Gość
Wiesław Liźniewicz
20 dni o temu
Dla  looolzx

Na Podlasiu do dziś są wsie, gdzie ludzie nadal uważają się za tutejszych i między sobą mówią dialektami, które mogą się różnić w zależności od wsi. I to jest fakt, a ci którzy wjeżdżają do miast nadal zachowują swoją plemienną mentalność. W urzędach, instytucjach i firmach sami swoi. Jest to mentalność murzyńska. O tym, czym była WKL, czyli Kresy II RP dużo pisał Józef Mackiewicz, o tym jak władze II RP na siłę robiły z tych ludzi Polaków. Sam nie uważał się za Polaka i za to go cenię.

Edytowano 20 dni o temu by Wiesław Liźniewicz
looolzx
Admin
20 dni o temu

Pełna zgoda co do dialektu, nawet moja babcia do dziś umie mówić “po naszemu”.
Natomiast nie rozumiem co ma Pan ma myśli przez “plemienną mentalność”.
Odnośnie urzędów – to nie jest to problem Podlasia, a problem zabetonowania Polski. Komuniści po oddaniu władzy musieli gdzieś się podziać, a przez brak czystek zostali oni do dziś, czy to w ogólnokrajowych stowarzyszeniach – patrz działki ROD, czy mundurowi.

Wiesław Liźniewicz
Gość
Wiesław Liźniewicz
19 dni o temu
Dla  looolzx

Już nie jest żadną tajemnicą, bo to ludzie często piszą w komentarzach, że Ukraińcy w swoich firmach w Polsce zatrudniają tylko Ukraińców. Ja jednak bardziej byłbym skłonny do twierdzenia, że tylko prawosławnych. Na Podlasiu prawosławni, czyli Białorusini i Ukraińcy też tak się zachowują. To jest właśnie plemienna mentalność.

Prawosławni i inni z WKL dominują w tej obecnej “Polsce”. Zaczęło się od unii horodelskiej w 1413 roku, na mocy której 47 rodów bojarów litewskich i rusińskich adoptowało herby polskiej szlachty. I tak m.in. Wiśniowiecki i Zamojski stali się polskimi szlachcicami. Później jezuici robili z ludności prawosławnej WKL katolików, czyli Polaków. Jeszcze późnej caryca Katarzyna pozwoliła jezuitom nadal produkować Polaków pod zaborem rosyjskim. Później do Królestwa Polskiego, po powstaniu listopadowym, napłynęło mnóstwo Rosjan do urzędów i innych instytucji. Po II wojnie światowej przesiedlano na ziemie poniemieckie głównie mniejszości kresowe, głównie prawosławnych, najwięcej Ukraińców. No i w końcu po 24 lutego 2022 miliony nowych Ukraińców. Musi Pan przyjąć to do wiadomości, że to Wschód dominuje w tym kraju Zulu-Gula i on ponosi odpowiedzialność za to, że to taki właśnie kraj, ale może się Pan dalej oszukiwać.

Magda
Gość
Magda
14 dni o temu

Byłam na Podlasiu kilka razy. Piękny region, ale miast, a co za tym idzie, ludności, dużo tam nie ma… Zapraszam na Śląsk, mieszkam tu od urodzenia i nie znam żadnego prawosławnego, ani o takich nie słyszałam. Nawet jeśli się kamuflują i kryją ze swoim prawosławiem, to co to za prawosławny, który tylko modli się w swej izdebce? Zapraszam też do Krakowa, Wrocławia, Poznania. Rozumiem, że mamy w kraju mnóstwo Żydów i Ukraińców udających Polaków. Ale z tymi prawosławnymi nie sądzę, żeby miał Pan rację.

Wiesław Liźniewicz
Gość
Wiesław Liźniewicz
11 dni o temu
Dla  Magda

Za komuny z Podlasia wyjeżdżało sporo ludzi na Śląsk do pracy. Z dwóch rodzin, które znam z sąsiedztwa, ktoś tam wyjeżdżał. To oczywiście rodziny prawosławne. Oczywiście, że się kryją ze swoim prawosławiem. Do Poznania jeżdżę co roku. Pełno tam Ukraińców. A we Wrocławiu i Krakowie jeszcze więcej. Nie mam ochoty na takie towarzystwo. Prawdę mówiąc nie identyfikuję się już tym krajem Zulu-Gula.

Magda
Gość
Magda
10 dni o temu

Rozumiem Pana. Ja przestałam się identyfikować z tym krajem na początku pandemii. Byłam w szoku, obserwując zachowanie ludzi. A teraz jeszcze te tłumy Ukraińców przyjętych z otwartymi ramionami… Teraz to taki misz masz powstanie, że już się nie podniesiemy jako naród. Przykro to wszystko oglądać. Z drugiej strony, tym razem na to zasłużylismy własną biernością i ignorancją.

Wiesław Liźniewicz
Gość
Wiesław Liźniewicz
10 dni o temu
Dla  Magda

Ten misz masz trwa od czasów unii z Litwą. Cały okres I RP to wspólne państwo z Ukrainą. II RP to kontynuacja, a po powojennych przesiedleniach, to również państwo zdominowane przez ukraińskich Żydów i Ukraińców. I stąd przyjmowanie z otwartymi ramionami. To społeczeństwo jest bardzo zróżnicowane pod względem narodowościowym i politycy mogą te różnice wykorzystywać z korzyścią dla siebie i robią to. Mogą z niego ulepić każdą figurkę.

Magda
Gość
Magda
9 dni o temu

Tak… Wydaje się to szokujące, że jesteśmy tak zróżnicowani narodowościowo, ale tak właśnie jest… Czyli myśli Pan, że Ukraińców przyjmowała tak chętnie właśnie ta część społeczeństwa, która miała podobne korzenie? Bo ja myślałam, że to przez wyprane mózgi ludzie tak się zachowują (jeszcze widzę tu nieświadomy odruch wyższości wobec Ukraińców).
Natomiast jeśli dojdzie do tego, o czym Pan pisze: że ziemie zachodnie wrócą do Niemiec, a z reszty zrobi się WKL bis, to z pewnością społeczeństwo okaże tę samą bierność, co w czasie pandemii. Nie będziemy walczyć, protestować, dlatego że kwestie narodu i dobra państwa już mało kogo interesują.
Żyję na świecie niewiele ponad 40 lat, a już czuję się troglodytą.
Małą kroplą pociechy jest dla mnie świadomość, że na tej wielkiej pustyni zdarzają się ziarna piasku, które czują i myślą podobnie. Nie znam nikogo takiego osobiście, dlatego zaglądam tu (i tam), żeby nabrać trochę powietrza.

Wiesław Liźniewicz
Gość
Wiesław Liźniewicz
9 dni o temu
Dla  Magda

Przede wszystkim władza to głównie Żydzi ukraińscy i Ukraińcy. I to ta władza wmawiała ludziom, że Ukraińcom trzeba pomagać, a wspólne korzenie też miały znaczenie. Wyprane mózgi również miały jakieś znaczenie.

Jeśli ziemie zachodnie wrócą do Niemiec, to Ukraińcy, stanowiący prawdopodobnie na nich większość, zapewne ucieszą się, że będą mogli mieszkać w Niemczech. Reszta społeczeństwa, w dużym stopniu z korzeniami wschodnimi, zapewne uzna, że połączenie z zachodnią Ukrainą i prawdopodobnie zachodnią Białorusią, to dobry pomysł.

Tak naprawdę to po unii lubelskiej zaczął się proces podmiany. Ze społeczności na wschodzie, niewykształconych narodowościowo, zaczęto robić Polaków, a z Polaków, czyli praktycznie chłopów, zrobiono niewolników. Z polską magnaterią zrobiono porządek podczas potopu. Szwedzi zniszczyli Koronę, spalili zamki, dobra kultury wywieźli. Natomiast Ziemie WKL nie zostały zniszczone i tamtejsza magnateria, czyli wcześniejsi bojarzy, nic nie stracili i w ten sposób bojarzy litewscy i rusińscy, czyli ukraińscy, stali się polskimi panami. W XIX wieku zaczęło się intensywnie rozwijać pod zaborem rosyjskim polskie szkolnictwo, czyli przerabianie niewykształconych narodowościowo mas na Polaków. W tym samym czasie w Wielkopolsce, najludniejszej wówczas dzielnicy, intensywnie germanizowano Polaków, a w Królestwie Polskim – rusyfikowano. Tak dokonano podmiany narodowej. Dlatego to obecnie społeczeństwo jest takie, jakie jest. I taka polskość tego społeczeństwa, to faktycznie nienormalność. Herr Tusk hat recht.

Podmiana jednego narodu drugim, nie do końca ukształtowanym, to był wielki żydowski eksperyment, który nadal trwa. Ale efekty tego widzą i czy właśnie nie działa podobny mechanizm na Zachodzie, gdzie tamtym wykształconym narodom podsyła się dziką ludność kolorową.

Magda
Gość
Magda
9 dni o temu

Niestety zgadzam się z Panem. Nawet jeśli jakaś (ciekawe, jaka?) cześć społeczeństwa nie ma ukraińskich bądź żydowskich korzeni, to działają inne mechanizmy blokujące narodowy odruch czy narodową świadomość. Patrzę, jak jest to w mojej rodzinie, bo jej historię znam. Ojciec mojego taty urodzony w Zabrzu utożsamiał się ze Śląskiem, ale już nie z Polską. Dlatego mój tata mówił, że nie czuje się Polakiem, tylko Ślązakiem. To przecież była abstrakcja, bo wszystko zawdzieczal Polsce (choćby wyższe wykształcenie, był architektem). Pozostali rodzice moich rodziców pochodzili ze śląskich i zagłębiowskiego wsi, a więc z biednej ludności wiejskiej. Gdzie tu takim ludziom zastanawiać się nad losem swojego kraju? Moja mama, nauczycielka, całkowicie oddana herr tuskowi. (A mnie chyba to przedszkole w latach 80. wychowało i lektury szkolne) .
Więc niestety, ma Pan rację.

Magda
Gość
Magda
9 dni o temu

Czyli można by to podsumować tak:
1. Zostaliśmy pozbawieni przez wieki polskich elit, które zastąpiono polskojęzycznymi elitami obcymi.
2. Duża część społeczeństwa nie ma korzeni na ziemiach etnicznie polskich (piastowskich)
3. Ci, którzy je mają (sądzę, że jest ich mimo wszystko większość), wywodzą się głównie z prostej ludności chłopskiej i tworzą niedojrzałe, plastyczne społeczeństwo, którym łatwo manipulować.

Wiesław Liźniewicz
Gość
Wiesław Liźniewicz
8 dni o temu
Dla  Magda

Dokładnie tak! Krócej i zwięźlej już nie da się.

Topix
Gość
Topix
24 dni o temu
Jan
Gość
Jan
24 dni o temu

Piłkarski poker trwa od dekad ,pensje dać od wygranego meczu i zwolnić 60% działaczy itp inaczej nic się nie zmieni