Porozmawiajmy o zydach miniaurka

Wojciech Sumliński – Porozmawiajmy o… Żydach

Prezentuję Wam transkrypcję spotkania z Wojciechem Sumlińskim w Dębicy z dnia 21 kwietnia w Restauracji Finezja. Omawia ona w bardzo przystępny sposób wiele problemów z Żydami jakie my Polacy mamy. W tym czasie jest to szczególnie istotne, ponieważ przepchnięto do władzy najbardziej antypolskie żydostwo niemieckie (europejskie…). Skoncentrowane jest ono w Platformie Niemieckiej i partiach satelickich. Jest to jeszcze gorsza opcja od żydostwa anglosaskiego (z Prawa i Sprawiedliwości). Tak więc, po moim krótkim słowie wstępu zapraszam do przeczytania całej transkrypcji!

W transkrypcję włożyłem dużo energii, żeby ją dobrze przygotować. Nawet płatną wersją była tłumaczona na Notta. W dodatku sprawdziłem wszystkie wymienione w niej imiona, nazwiska i podopisywałem tytuły omawianych książek przez Wojciecha dla tych, co nie znają jego twórczości. Ja mam już kilkanaście Jego książek, więc dla mnie to łatwe. Wiedza bardzo cenna i unikalna w polskim Internecie dlatego podszedłem skrupulatnie do tematu. Sam Autor poniższych słów prosił by to rozpowszechniać. Zapraszam więc, po krótkim wstępie z 14% zdrajców, którzy najlepiej by byli wydaleni z Polski…

14% nienawidzi Polski

Prof. Andrzej Nowak, znany historyk, wygłosił tę wypowiedź podczas panelu dyskusyjnego w ramach kongresu Prawa i Sprawiedliwości. Powiedział dosłownie: „14 % Polaków nienawidzi Polski i gardzi Polską” — co wywołało wówczas dużą burzę medialną. Odnośnie takich zdrajców pasożytujących ma tkance społecznej będzie transkrypcja. Oczywiście to nie tylko koszerni, ale przesiedleńcy z Ukrainy, nieprzesiedleni Niemcy i wynarodowione, lewackie pseudo-polaki.

Zrozumcie, że w takiej sytuacji Niemiec Donald Tusk, mógłby otwarcie się przyznać do bycia wnukiem hitlerowca. Potem by jeszcze dodał, że jest niemieckim agentem i ma za zadanie realizować tylko interesy niemieckie kosztem Polski i…
…w tych środowiskach wcale by nie spadło Platformie Niemieckiej poparcie! Wręcz przeciwnie. Oni by się jeszcze z tego cieszyli!

W oparciu o identyfikację z twierdzeniami takimi jak „Ogólnie jestem zadowolona/y z bycia Polką/Polakiem”, „Niewielu ludzi rozumie, jak ważna jest Polska”, czy „Czuję więź z innymi Polakami niezależnie od tego, co nas dzieli” skategoryzowali ponad półtora tysiąca respondentów w pięć segmentów. Najmniejszy z nich nazwali „zawstydzeni Polską” – to o tych 14% mówił prof. Nowak.

[…]

Kogo jest najwięcej? „Wycofanych pesymistów” (28%) – ich identyfikacja z polskością jest słaba i dość labilna – zależy od zewnętrznych uwarunkowań. Prezentują negatywne postawy zarówno wobec grupy własnej, jak i grup obcych.

Kolejne segmenty to „spełnieni demokraci” (20%), stosunkowo aktywne politycznie osoby przywiązane do polskości, dla których „bycie Polakiem jest OK”, wskazujące jako przykład patrioty Jurka Owsiaka i „otwarci tradycjonaliści” (23%) rozumiejący polskość w tradycyjny sposób, postrzegający ją jako wyróżnienie, odwołujący się zarówno do Donalda Tuska, jak i Andrzeja Dudy, ale też do Tadeusza Kościuszki.

https://klubjagiellonski.pl/2025/10/28/14-polakow-nienawidzi-polski-prawda-jest-trudniejsza-niz-sadzi-prof-andrzej-nowak/
volks Tusk i Danzig

Transkrypcja

Zapowiedź organizatora tuż przed przyjazdem Wojciecha:

Dzień Dobry Państwu.
Spotkania, spotkania także nasz prelegent jest lekko spóźniony, ale myślę, że warto poczekać, bo to, co się dowiemy, wiele może być wie, ale są nowe rzeczy, które myślę tutaj czekamy. Czas myślę jest niesamowity na to spotkanie, bo to, co się dzisiaj dzieje w Polsce i to, co się dzieje, jeśli chodzi o Izrael, to się w głowie nie mieści. Okazuje się, że już jest 100 tysięcy przyznanych paszportów Żydom, którzy w zasadzie jednego słowa po polsku nie mówią. To są rzeczy niesamowite!

Druga rzecz już oczywiście oddaję mikrofon, ale druga rzecz, myślę bardzo ważna, to jest ustawa, która jest przygotowywana przez ten, przez ten rząd. To jest coś strasznego. Takie spotkanie jak to nie będzie możliwe, a my wszyscy pójdziemy do więzienia. Jeśli takie spotkanie zorganizujemy.

Słowo wstępne

Wejście Wojciecha Sumlińskiego!

(Proszę o gromkie brawa dla Pana Prezesa.) Przede wszystkim serdecznie dziękujemy Państwu za to, że przybyliście na spotkanie. Ja jestem świadom, że niełatwo organizować spotkania, bo w bardzo wielu miejscach są duże problemy. Jesteśmy tutaj jako świadectwo co mamy dziś w Polsce, co nam szykują w Polsce. To wszystko będzie realizowane. Jak zapowiedział pan minister sprawiedliwości Waldemar Żurek, w tym roku ma wejść w życie strategia wspierania życia żydowskiego i przeciwdziałania antysemityzmowi.

Jeżeli rzeczywiście ta strategia wejdzie w życie, to każde zdanie z tej książki, którą napisaliśmy z Ewą Kurek, każde zdanie, jakie ja tu u państwa powiem, może być odebrane jako antysemityzm. I za to się będzie po prostu szło do więzienia. I to jest coś, co się dzieje na naszych oczach, bo ta ustawa, uchwała została zamieszczona na stronach sejmowych dziewiątego grudnia dwa tysiące dwadzieścia pięć, a pan minister zapowiedział, że w tym roku ma wejść w życie. Na to wszystko nakłada się szalony list Konferencji Episkopatu Polski, w wyniku którego zachęca się, żeby chodzić do synagogi! W zasadzie każdy dzień przynosi kolejne dramatyczne jakieś przykłady tego, jak Armia Izraelska, która nazywa się Siłami Obronnymi Izraela…

To jest jakiś diabelski chichot, że armia, która strzela do malutkich dzieci i cieszą się żołnierze Izraela z tego, że te dzieci giną. Cieszą się mówiąc: „kosimy trawę, żeby nie urosła”. Widzimy takie obrazki, słyszymy o nich w zasadzie każdego dnia. A my mamy Żydom tutaj przygotowywać w Polsce strategię przeciwdziałania antysemityzmowi i wspierania życia żydowskiego. Muszę państwu powiedzieć, że powiem państwu, jeżeli ktoś się spokojnie przyjrzy, odkładając na bok emocje, co wcale nie jest takie łatwe, bo kiedy się widzi, co, jak to wszystko wygląda i skąd się to wzięło i dokąd zmierza, to bardzo trudno mówić o tym spokojnie, wiedząc, co nam szykują. Natomiast tak zupełnie odkładając na bok emocje, ja spróbuję państwu opowiedzieć o tej rzeczywistości, która jest zakryta, o której mówią, że to jest prawda zbyt prawdziwa, by ją opowiadać. Takim ludziom jak ja, którzy próbują iść pod prąd.

Próbujemy w różny sposób pokazywać państwu tą rzeczywistość, o której tak naprawdę bardzo wiele osób boi się mówić, tak naprawdę. Zawsze się pojawia takie magiczne słowo antysemityzm. Zamknęło wszelką dyskusję. Zamknęła wszystko. Kiedy obiecaliśmy państwu, że zbudujemy te kontenery w Jedwabnem. Za chwilkę opowiem, dlaczego one tam są i dlaczego to jest takie bardzo ważne, abyście państwo też tam byli, bywali. Od razu wiedziałem, że tak pójdzie na nas potężny atak, potężna nagonka.

Nie pomyliłem się, bo ta nagonka była. Ta nagonka jest. Ta nagonka będzie. W tej chwili zajmuje się mną specjalny wydział Prokuratury Okręgowej w Łomży. Kiedy przesłuchiwał mnie policjant kilka tygodni temu to mnie poinformował, że to już nie prokuratura rejonowa. Tylko taki specjalny wydział do zwalczania antysemitów takich jak ja, który właśnie dopiero co powstał, bo powstało jedenaście takich specjalnych wydziałów, do których oddelegowano stu prokuratorów!

A jestem pierwszym klientem, jeśli mogę tak powiedzieć, tego specjalnego wydziału w Prokuraturze Okręgowej w Łomży. Dlaczego? Tylko dlatego, że mówię prawdę. Tylko dlatego, że mówię prawdę o Żydach, że cytuję żydowskich historyków, którzy kiedyś opowiadali i pisali w swoich kronikach, pamiętnikach, co myślą o Gojach, co myślą o Polakach. Cytowanie Żydów z tej perspektywy to jest oczywiście antysemityzm. Ale po kolei. Proszę państwa, takim jak ja odbiera się wiarygodność. Zakładam, że skoro państwo tu jesteście, to może dlatego, że nie wierzycie kłamcom, że szukacie prawdy. Ale być może jest tak, że, wielu trafiło tu przypadkowo, więc tak parę zdań o sobie.

Prezentacja Autora

Parę zdań i przejdziemy za chwilkę do rozmowy o tej naszej obecnej rzeczywistości, która dramatycznie przyspiesza. Od trzydziestu jeden lat uprawiam zawód dziennikarza. Nie jest to mój zawód wyuczony. Z wykształcenia jestem psychologiem, podobnie jak moja żona. Natomiast zająłem się dziennikarstwem pod wpływem sprawy śmierci księdza Jerzego Popiełuszki. To był kapłan mojego dzieciństwa, mojej młodości.

Wychowywałem się na kazaniach księdza Jerzego. Mój kościół, widziałem z okien mojego mieszkania. To był Stanisław Nowakowski. To był, można powiedzieć, taki kapłan, który uformował całe pokolenie ludzi, którzy wtedy chodzili do polskich liceów. Poznałem prokuratora Witkowskiego, który zajmuje się tą sprawą. Zajmował się tą sprawą od tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiątego roku. Proszę państwa, ta sprawa jest do dzisiaj niewyjaśniona. Mamy rok dwa tysiące dwudziesty szósty. Tyle się zmieniło rządów, tyle się zmieniło władz. A sprawa najgłośniejszej i najbardziej tajemniczej zbrodni PRL, jaką było zamordowanie kapelana Solidarności, dotąd nie została wyjaśniona. Króciutko państwu powiem dlaczego. Jak będzie czas i wola, to odpowiem szerzej w toku pytań.

Ta sprawa jest niewyjaśniona dotąd dlatego, że Andrzej Witkowski dotarł do nagrań, które robił generał Czesław Kiszczak. Jego rozmów, rozmów Jaruzelskiego, rozmów Tadeusza Mazowieckiego, Bronisława Geremka o tym, co zrobić z tą sprawą. Rozmawiali o tym, jak się dzielić władzą. Kiszczak to nagrywał. Andrzej Witkowski do tego dotarł. I to jest jedyny powód, dla którego ta sprawa toczy się od trzydziestu sześciu lat. Najdłużej trwające śledztwo w wolnej Polsce. Jak powiedziałem, będzie państwa wola, to pewnie o tym opowiem więcej. W toku tych swoich trzydziestu- trzydziestu pięciu lat uprawiania tego zawodu zajmowałem się też wieloma innymi sprawami.

Czternaście książek na trzydzieści napisałem razem z kolegą, który był przed chwilą, jak gdyby, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w Lublinie, majorem Tomkiem Budzyńskim, z którym rozmawiałem jeszcze przed sekundką dla Telewizji Niezależnej Lublin. Także przepraszam państwa jeszcze raz za to, za to spóźnienie. To nasze połączenie z Tomkiem, z majorem Budzyńskim, trudny chwile dla niego i dla mnie. Uznaliśmy w dwa tysiące piętnastym roku, że łączymy te siły. Idziemy do przodu, pracujemy dalej razem. Próbowano zniszczyć, próbowano zniszczyć mnie. Tomek za to zapłacił wysoką cenę.

Sprawiedliwosc zydowska Iryna

Ja dociekam prawdy, bo rodzina moja poturbowana przetrwała. Ale ten trudny los nas połączył. Połowę książek, prawie połowę napisaliśmy razem. Książka pod tytułem ABW, gdzie pokazujemy, jak często ABW łamie prawo, jak wchodzą do państwa domów, mieszkań, zakładają podsłuchy. W jaki sposób niszczy się ludzi. No, wiele tego typu rzeczy. Tomek bardzo uczciwie na to odpowiedział. Razem jeździliśmy na Ukrainę, kiedy wybuchła tam wojna. Tomek miał kolegów z służb bezpieczeństwa Ukrainy.

Dzięki temu mogliśmy blisko, bardzo blisko przyglądać się temu, jak się kieruje pewne mity, jak się zakłamuje fakty. Napisaliśmy książki o szóstym września za dwa razy. Pisaliśmy także książki o, yy, Donaldzie Tusku niemieckim pachołku, który jest na niemieckiej smyczy. I to się nie zmieni, dlatego że zbyt dużo na niego mają. Pisaliśmy razem książki o zamordowaniu generała Petelickiego, Andrzeja Leppera. Wiele tego było. Oczywiście, oczywiście także, te książki, które dotyczyły zbrodni w Jedwabnem.

No i ostatnie książki pisane już z Ewą Kurek „Porozmawiajmy o Żydach” i książka pod tytułem: „(Nie) Rozmawiajmy o Żydach” pod tytułem „Konfrontacja”. To tak w największym, największym skrócie. Za największą swoją pracę uważam film Powrót do Jedwabnego, który realizowałem razem z Tomkiem Budzyńskim i kolegami zza oceanu. Na trzech kontynentach przeszukaliśmy świadków niemieckich zbrodni i udało nam się dotrzeć do dokumentów, o których nie wiedział nawet prokurator, który badał tą sprawę. Prokurator Tomczankowski z Komisji Oddziaływania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu.

Proszę państwa, to tak tytułem wstępu. Zacznijmy od wiarygodności, bo skoro państwo tu jesteście, to niektórzy może się zastanawiają, czy nie przyjechał do państwa ktoś, co coś opowiada. Różnie mnie przedstawiają kłamcy, więc, mógłbym bardzo dużo mówić o tym, że nasze książki się sprawdzają. Może przytoczę jedną sprawę, gdzie świadkiem rozmawialiśmy w książce z Douglasem Macgregorem, wcześniej doradcą Trumpa. Kiedy on nam bardzo jasno powiedział, co będzie jak Trump przejmie władze. I my to w tej książce napisaliśmy (chodzi o książkę: Koniec Polski? Ile zostało nam czasu? – mój dopisek). W tej książce jest to bardzo jasne. Jakbyście Państwo sięgnęli do tych książek, to zobaczycie, że to się spełnia do procentu nawet. Dlatego, że Duoglas Macgregor świetnie znał Trumpa. Nie wymyślał tego. Pokazywał mu po prostu rzeczywistość taką, jaką jest. I my dokładnie tak robimy.

Odslonic akta Epsteina

Aneks do raportu o WSI

Próbuję pokazać opinię publicznej, że Polską rządzą tajne służby. Głównie Wojskowe Służby Informacyjne (WSI). Ja miałem informatorów w tych służbach. Taką najbardziej znaną osobą, która wpłynęła na świat był pułkownik Aleksander Lichocki, ostatni szef Oddziału Wojskowego PRL, który myślałem, że jest moim informatorem, a był w dużej mierze prokuratorem. Chciał mnie zamknąć do więzienia na osiem lat. Potrafił prosić o orzeczenia. W efekcie sam musiał siedzieć na cztery lata i siedział do ostatniego dnia.

Ja wiedziałem, czym są Wojskowe Służby Informacyjne i jak tam jest bandytów, przestępców, którzy mówią, że zajmują się działalnością kontrwywiadowczą, a w rzeczywistości niszczyli Polskę. Macierewicz chciał nam to pokazać, ale nie zrobił tego dobrze. Raport, bo zrobił to w pewnym raporcie dotyczącym WSI, zawierał błędy, zawierał różne niedopowiedzenia. Nie spodobał się państwu, nie spodobał się opinii publicznej. I wtedy Antoni Macierewicz powiedział: „Za rok w takim układzie ja wam opublikuję aneks. Aneks to będzie bomba atomowa, która pokaże tą rzeczywistość Polską.

I wtedy zrozumiecie, dlaczego to tak wygląda. Ten aneks powstał rzeczywiście po roku. Dostał go prezydent Lech Kaczyński, który miał wam go pokazać, bo aneks, podobnie jak raport, nie powstał po to, by leżał w sejfie, tylko powstał po to, byście państwo go przeczytali. To jest wasza własność. Zapłaciliście za to, bo pracowano nad tym z waszych podatków. I tak wam mówiono. Na pewno ten aneks zobaczycie. Ale tu Lech Kaczyński zachował się inaczej niż przy raporcie. Powiedział: „Nie, nie pokażę wam.” Nie wytłumaczył nigdy dlaczego.

Minęły trzy lata. Doszło do tragedii smoleńskiej. Kolejny prezydent Bronisław Komorowski, kiedy pytano go, czy przeczytał aneks, nie odpowiedział. W końcu dociskany powiedział: „Wiedza w tym aneksie jest tak tajna, że nawet to, że go przeczytałem, jest tajne.” Przyszedł kolejny prezydent Andrzej Duda. Zanim nim został, powiedział: „Jeżeli zostanę prezydentem, na pewno wam ten aneks pokażę, bo jest wasz. Do was należy.” Został prezydentem i znowu zmienił zdanie. Trzech prezydentów nam tego aneksu nie pokazało.

Ja powiem państwu, dlaczego tak się działo. Dlatego, że politycy różnych opcji, różnych często posługują się taką wiedzą, najwyższą własnością, żeby nie pokazywać wam tej wiedzy, ale wyciągać Iksa, Igreka, Zeta i powiedzieć mu: „Mam na ciebie to i to. Nie będziesz robił tego i owego, to zapłacisz. Ludzie się dowiedzą i zostaniesz zniszczony.” Czyli używano tego aneksu do naciskania na innych ludzi. Służył instrumentalnie do wykorzystywania elementów nacisku i szantażu.

W roku 2014 moja sprawa, tak zwana sprawa marszałkowa, wchodziła w finałową fazę i wtedy mój adwokat Waldemar Puławski zadał Komorowskiemu w Pałacu Prezydenckim, gdzie na jeden dzień pałac zamienił się w salę sądową. Komorowski był wtedy prezydentem. Jako prezydent nie poszedł do sądu. Sąd poszedł do niego. Ale jest to jedyny przypadek w historii polskiej, żeby prezydent zeznawał pod odpowiedzialnością karną. Tak wtedy był Komorowski. Innymi słowy, Waldemar Puławski, mój obrońca, zadał mu dwieście pytań. Na sto pięćdziesiąt Komorowski powiedział: „Nie pamiętam.” Na pozostałe też stosował sztukę uników.

Ale te pytania były dobre. Były dobrze, dobrze pomyślane i na tyle się spodobało Macierewiczowi, że kiedy PiS zdobył władzę w 2015 roku, to zaproponował mojemu adwokatowi, by został naczelnym prokuratorem wojskowym i zastępcą prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry. I tak się stało. Mój przyjaciel Waldemar Puławski został naczelnym prokuratorem wojskowym. Jego drzwi sąsiadowały z czynszem Antoniego Macierewicza w Ministerstwie Obrony Narodowej. Dlaczego państwu o tym mówię?

Bo za chwilkę opowiem państwu o pewnej wiedzy. Próbuję pokazać, że miałem w bezpośrednim otoczeniu Macierewicza bardzo zaufane osoby. I za chwilkę opowiem państwu o pewnej wiedzy, którą stamtąd zdobyłem, która nie jest oczywiście wiedzą od Waldemara Puławskiego, ale pokazuję na tym przykładzie, że znałem ludzi z otoczenia Macierewicza, z bezpośredniego zaplecza. Jedna z takich osób ponad trzy lata temu przychodzi do mnie i do majora Budzyńskiego, mówiąc: „Mamy nieoklazurowaną, nieopatrzoną klauzulą tajności, bo to jest wersja robocza, ale jednak jest to wersja prawdziwa aneksu do raportu WSI. Posprawdzajcie, zweryfikujcie. Ludzie powinni się o tym dowiedzieć.”

Proszę państwa, rok weryfikowaliśmy w aktach procesowych, niedokończonych śledztwach. Pomagali nam w tym koledzy Tomka z ABW. Zajęło nam to rok, by odkryć, że siedemdziesiąt procent, które potrafiliśmy zweryfikować, że jest to wiedza prawdziwa. Wiedza z aneksu do raportu WSI. I wtedy napisaliśmy list otwarty do prezydenta Andrzeja Dudy. Wysłaliśmy to drogą urzędową. Było to ponad trzy lata temu. Panie prezydencie, pańskim obowiązkiem jest ten aneks ujawnić. Dosyć oszukiwania ludzi. Bo za chwilkę opowiem państwu o pewnej wiedzy. I wtedy napisaliśmy tę książkę (Aneks. Niebezpieczne związki III RP – mój dopisek), mówiąc o tym, że oddajemy w państwa ręce to, co jest państwa własnością.

Aneks do raportu WSI. Trzy lata temu. Co się robi, jeżeli ktoś dotknie wiedzy, która jest, jak to mówią, jest to prawda zbyt rażąca, żeby o niej opowiadać. Co się wtedy dzieje? Proszę państwa, yy oczywiście chcą zamknąć, mogą zniszczyć, mogą zabić, ale takie sytuacje przyciągają zainteresowanie opinii publicznej. Najbardziej skuteczna najczęściej jest cisza. To znaczy nie mówi się nic. Udaje się, że tego nie ma. Opatruje się to taką zmową milczenia. W ogóle o tym nie rozmawiamy. Nie ma tego tematu. Próbowano to zrobić z tą książką, ale czterdzieści tysięcy ludzi kupiło tę książkę. To nie jest nic. To jest dużo jak na literaturę faktu. Nie dało się tej książki zaciszyć. Skoro nie dało się jej zaciszyć, to nastąpił atak z bardzo różnych stron. Tu państwa może zaskoczę. Jednym z atakujących był człowiek, który przy tym aneksie pracował, a dzisiaj jest prawą ręką prezydenta Polski Karola Nawrockiego.

Nazywa się Sławomir Cenckiewicz. On, co było dla mnie zaskoczeniem, powiedział: coś wiedzą. Jest w tej książce coś z prawdy, ale nie do końca. Dał do zrozumienia, że raczej nie warto czytać. Proszę państwa, tak mówił Cenckiewicz, co było dla mnie zaskoczeniem, bo akurat on wiedział doskonale, że w tej książce jest sto procent prawdy. Bo my się nie bawimy w plotki. Ja tak traktuję ten– Moment, telefon, bo chciałem państwu coś pokazać. Nie, nie przez– dla początku do państwa, tylko po prostu chciałem coś zacytować i za sekundkę to znajdę. O, tu tutaj. I chciałem państwu coś pokazać. 5 listopada na stronie prezydenta prezydent.pl okazał się żywy. Możecie państwo znaleźć ten wywiad do dziś. Redaktor Stanisław Łączyński z Gazety Prawnej, który rozmawia ze Sławomirem Cenckiewiczem.

Sławomir Cenckiewicz, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego i doradca prezydenta Karola Nawrockiego. I w tym wywiadzie możecie państwo przeczytać na końcu dziennikarz pyta, pyta Sławomira Cenckiewicza o aneks, o aneks. I pytanie jest takie: „Z nim też prezydent Karol Nawrocki obiecywał ujawnienie aneksu do raportu WSI. Co obecnie dzieje się w tej sprawie?” Odpowiada Sławomir Cenckiewicz: „Sprawa jest o tyle złożona, że zgodnie ze stanowiskiem Trybunału Konstytucyjnego przy ujawnieniu aneksu trzeba zanonimizować nie tylko dane oficjalnych współpracowników, którzy się w nim znajdują, lecz także kontekst, w jakim te osoby się pojawiają. Może dojść w tym samym do sytuacji, w której całe strony będą zaczernione. Chcielibyśmy takiej sytuacji uniknąć. Analizujemy więc, na ile możemy uniknąć anonimizacji fragmentów, które zostały już opisane w innych miejscach.

Zgodnie z zasadą rozlanego mleka nie da się ujawnić czegoś, co zostało już raz ujawnione. Wiem zresztą, że jeszcze za czasów Andrzeja Dudy była wykonywana podobna analiza. Okazało się, że większość fragmentów aneksu pokrywa się jeden do jeden z tym, co opublikował Wojciech Sumliński”. Powtórzę państwu jeszcze raz: okazało się, że większość fragmentów aneksu pokrywała się jeden do jeden z tym, co opublikował Wojciech Sumliński. Co ja państwu próbuję powiedzieć? Prezydent Karol Nawrocki zapewnił państwa, że opublikuje aneks, a Sławomir Cenckiewicz trzy lata temu mówił, że nie dotknęliśmy prawdy.  Co powiedział 5 listopada 2025? Powiedział mniej więcej tyle. Tu macie Państwo aneks do raportu WSI (pokazuje książkę Aneks). Opublikowaliśmy go trzy lata temu. 70% po tyle zweryfikowaliśmy.

Dlaczego politycy bawią się w takie gry? Dlatego, że ta polityka nie jest to, co praktyczne, a nie to, co prawdziwe. Jest pewna grupa dziennikarzy, którzy nie sprzedają się żadnym politykom, którzy idą w prostą ścieżkę, choć jest to ścieżka rzeczywiście skomplikowana. Większość tak zwanych dziennikarzy ma dzisiaj swojego politycznego pana. Ja nie muszę czytać Tomka Sakiewicza, czy nie muszę oglądać TVN, żebym wiedział, co powiedzą o PiSie i co powiedzą o PO. Jedni będą wybierać, drudzy będą atakować. Nie ważne, co by nie zrobiono.

Kwestia żydowska

Są takie tematy, w których te dwie główne opcje polityczne w Polsce nie walczą, tylko współpracują. Przykładami są wojna na Ukrainie i Żydzi, przede wszystkim Żydzi. Nie ma żadnej niestety różnicy. Obejdziemy państwu historię tego aneksu. Za chwilę będzie ujawniony, bo Karol Nawrocki zapewnił, że do wakacji będzie ujawniony, więc będziecie państwo mogli to zweryfikować. Ale już dziś możecie zweryfikować w zapewnieniu Sławomira Cenckiewicza, któremu trzy lata zajęło powiedzenie prawdy, że aneks został już ujawniony jeden do jeden z tym, co opublikował Wojciech Sumliński. To znaczy, że tu macie państwo to, na co tak wielu czeka. Proszę państwa, podobnie jak my nie oszukujemy w kwestiach aneksu i wojny na Ukrainie, tak i nie oszukujemy państwa w kwestiach spraw dotyczących Żydów.

Szkoda życia na kłamstwa. Szkoda życia na klocki. Szkoda życia na tą prawdę. Kiedy ja zasłynąłem tym, że jestem wrogiem Żydów? To był pierwszy raz, kiedy uzyskałem paszport dyplomatyczny. Od tego momentu wiemy o wielu bardzo, szczególnie mało przyjemnych rzeczach. Pozwolono mi wreszcie wyjeżdżać za granicę. Pojechałem na zaproszenie Polonii do Stanów Zjednoczonych i tam zobaczyłem coś, co nie wierzyłem, że dzieje się naprawdę. Bo jaki pewni jesteśmy, to każdy z nas wierzy, że cały świat wie, że wojna wybuchła pierwszego września trzydzieści dziewięć. Czeski Korczak Westerplatte, że była Wisła, obrona Warszawy, Monte Cassino, bitwa o Wielką Brytanię.

Wszędzie brali udział Polacy, że było Powstanie Warszawskie. Cały świat to wie. Proszę państwa, jadę do Stanów Zjednoczonych i widzę, że nikt tego nie wie. Pokazują mi programy nauczania w poszczególnych stanach. No i tam się okazuje, tam jest w ogóle inna wiedza. Tam bardzo wiele osób przybyło znad Pacyfiku. Oni mają inny obraz II wojny światowej. Kiedy się dla nich zaczęła i kiedy się skończyła. Ale pozostała reszta. Więc powiedzmy dwadzieścia cztery lata temu sprawa z innej strony. Nazywa rewizją Holokaustu albo przedsiębiorstwem Holokaust. To znaczy Żydzi wymyślili pewną Hagadę. Hagadę, według której wyłącznym cierpieniem z okresu II wojny światowej można mówić w kontekście o wyłącznym, nieomal wyłącznym cierpieniu w kontekście Żydów.

Byli inni, którzy cierpieli nieporównywalnie mniej, ale byli też ci, którzy tych Żydów mordowali. I tu proszę państwa, to dotarło wtedy, podczas tego pierwszego pobytu w Stanach do tych programów nauczania. One są dzisiaj zebrane w takiej ustawie, która ma numer dziewięćset czterdzieści trzy, żeby nie mylić z tą drugą słynną ustawą dziewięćset czterdzieści siedem. Innymi słowy, tam jest zawarta taka wiedza, którą uczą się dzieci i młodzież w całych Stanach Zjednoczonych, która przedstawia nas ni mniej, ni więcej jako naród, który dokonał więcej zła niż nawet Niemcy podczas II wojny światowej.

Przepraszam, cztery, cztery, siedem. Cztery siedem. Tak. Innymi słowy czytałem to i nie wierzyłem, że to się dzieje naprawdę. Że Piłsudski podpisał pakt Ribbentrop-Mołotow trzydziestego. Wniosek, że Polska też była państwem nazistowskim, no bo kolaborowała, podpisywała jakieś umowy z nazistowskimi Niemcami, a zatem musiała być jakaś umowna jakaś forma współpracy i tak dalej, i tak dalej.

Powstanie w getcie warszawskim

Ja to opisuję na przykładzie powstanie w getcie. No to opisuję, że to była prawdziwa walka, Żydów bohaterów, a na przykład Polska armia w trzydziestym dziewiątym roku tylko udawała, bo była to de facto armia nazistowska. I że powstanie w getcie trwało dłużej niż obrona, bo tak zwana obrona Polski, ja to nie mówię o trzydziestym dziewiątym roku, bo to nie była żadna obrona. Proszę państwa, fakty są inne. Oczywiście szacunek dla tych Żydów, którzy zginęli w getcie. Dwustu bojowników, jak mówi Marek Edelman, chciało umrzeć honorowo z bronią w ręku. Nie chciało po prostu być wysłanymi na śmierć. Szacunek, bo chcieli umrzeć godnie.

Natomiast Marek Edelman w rozmowie z Hanną Krall w takim słynnym reportażu „Zdążyć przed Panem Bogiem”, czytałem powieść, pisze: „Nigdy nie nazywajmy powstania w getcie powstaniem. To nie było żadne powstanie. Po prostu chcieli godnie umrzeć.” Było ich około dwustu. Jak to można porównywać do wojny z trzydziestego dziewiątego roku całej, całej Polski? Albo jak można mówić, że powstanie w getcie to było prawdziwe powstanie? Bo powstanie warszawskie to było powstanie nazistowskie, bo Polacy zrobili to po to, żeby wymordować resztki Żydów z getta?!

Prawda o powstaniu w getcie jest inna. Proszę państwa, zginęło, według różnych źródeł niemieckich i żydowskich od osiemnastu do kilkuset Niemców. Ale te dane, które wskazują, że tych Niemców było kilkudziesięciu, są takie najbardziej wiarygodne. Zniszczono dwa wozy pancerne, jedną ciężarówkę, trochę pojazdów. Całe powstanie w getcie. Jak to można porównywać do wojny z trzydziestego dziewiątego roku albo porównywać do powstania warszawskiego, gdzie walczyło pięćdziesiąt tysięcy młodych chłopaków i dziewczyn z AK, przeważnie młodych? Że walczyło w powstaniu też bardzo dużo ludności cywilnej?

Zginęło dwieście tysięcy cywilów i dwadzieścia pięć tysięcy żołnierzy Armii Krajowej. To było prawdziwe powstanie. Tragiczne, ale prawdziwe. Natomiast żydowskie to nawet, nawet mówi Marek Edelman. To nie było żadne powstanie! Nie nazywajmy tego powstaniem. To mówi Żyd, guru dla Żydów, uczestnik tego, tego zrywu. Proszę państwa, takich mitów jest wokół nas bardzo, bardzo dużo. Jak tam stałem w Jedwabnem zrozumiałem, że tam jest kreowana nowa rzeczywistość i że ta rzeczywistość jest kreowana w bardzo konkretnym celu.

Bo jeżeli państwo usłyszycie jeden raz polskie obozy koncentracyjne, to powiecie pomyłka. Jak usłyszycie setny raz, też możecie usłyszeć pomyłka. Ale jeżeli widzicie, że to się dzieje ni mniej, ni więcej każdego dnia w różnych mediach, w internecie, w sieci, w radio, różnych przekazach, że jest to taki przemysł, który buduje pewną narrację, to już wiecie. To nie jest pomyłka. To dlatego właśnie pani profesor Engelking, która odpowiada za program Muzeum Auschwitz. To dlatego profesor Grabowski, żydowski kłamca, to dlatego profesor Śpiewak, nieżyjący dyrektor ŻIH-u. Oni wszyscy i za nimi inni pisali. Naziści, no bo Niemcy, zbudowali najwięcej obozów koncentracyjnych w Polsce, bo to była naturalny strażnik. Polacy. Kiedy Żyd uciekł z polskiego obozu koncentracyjnego, łapali go Polacy i mordowali.

Media i prawda helikopter

Jedwabne

Tak wymordowali dwieście tysięcy Żydów. Jak uciekał z obozu w Austrii albo niemieckiego, miał szansę. Niemcy byli źli. Polacy byli wyłącznie źli! I się buduje taką narrację. Tam zrozumiałem też w Stanach, że Jedwabne jest kluczowe, jest celem na mapie naszego oporu. Musi stać się kluczowym miejscem, dlatego że oni tam kończą. Nie pojedziecie do wszystkich miejsc, gdzie Polacy palili Żydów. Tych miejsc były tysiące. Nie ma się możliwości wytoczyć do tych wszystkich miejsc. Pojedźcie w jedno miejsce, małe podlaskie miasteczko o nazwie Jedwabne. I tam zobaczycie, jak Polacy spalili tysiąc sześćset Żydów. I tam zrozumiecie, jaki los Polacy gotowali Żydom ni mniej, ni więcej przez całą wojnę w bardzo wielu miejscach.

Innymi słowy, uczyniono z tego symbol. Zrozumiałem, że my musimy tam być. I stąd te głazy, które stanęły rok temu. Gdzie cytuję żydowskich historyków, jak oni opisywali pewne fakty. Stąd te kontenery, które stanęły parę dni temu. Stąd ten podły atak Żydów na nas. Stąd zainteresowanie prokuratury, która zapewne za chwilę postawi mi zarzuty. Musi. No bo jeżeli Muzeum Holokaustu, które ma półtora miliarda dolarów rocznie i które ma miliardowe dotacje od rządu USA i Izraela, zażądało, by zamknąć w więzieniu tych, którzy postawili te głazy, no to jak polskie władze mogą się przeciwstawić tak potężnemu instytutowi jak Muzeum Holokaustu? Natychmiast Zdradek Sikorski zrobił konferencję w rozmowie z moim „dyrektorem” Tomaszem Terlikowskim. I panowie sobie porozmawiali, że trzeba ukarać tych, którzy te głazy postawili. Nie bardzo wiedzą, jak się do nas dobrać, dlatego że stoją na prywatnej ziemi i dlatego, że my tam cytujemy żydowskich historyków.

Wielki Izrael mapa

Wielki Izrael

Ale kombinują, jak mogą. Proszę państwa, to tak tytułem wstępu, jak to się zaczęło to zainteresowanie Jedwabnem. Jeżeli państwo dziś oglądacie wydarzenia na Bliskim Wschodzie. Na początku mówili, że chodzi o to, że biedna, cierpi, cierpi biedna opozycja i najpierw trzeba jej pomóc. Potem powiedzieli, że chodzi o to, że Iran jest bliski broni– posiadania broni jądrowej. Zderzcie państwo te słowa ze słowami ambasadora amerykańskiego w Izraelu, który powiedział to samo, co premier Netanjahu na temat ataków na Izrael. Izrael ma wielkie prawo historyczne i biblijne do Wielkiego Izraela. Wielki Izrael mieści się między dwoma rzekami Eufratem i Nilem. Popatrzcie państwo, co się dzieje między tymi dwoma rzekami. Zniszczony Irak i Irak bez szans nawet, aby się bronić.

Jordania, Syria, Liban, który teraz przeżywa kolejny holokaust ze strony Żydów. Zniszczona Palestyna. Zniszczyli tam już absolutnie wszystko Izraelczycy i Amerykanie, bo mamy sytuację ogona, który merda psem. Tak to niestety wygląda. Dlaczego jest sytuacja, w której ogon merda psem? Yy, Amerykanie– każdy Amerykanin to wie, że nie ma tak potężnego lobby — bardzo wielu ludzi na świecie też, też to wie i w Polsce też — jak lobby żydowskie w Stanach Zjednoczonych. Tam płyną miliardy dla Partii Demokratycznej i Partii Republikańskiej. Kto by nie wygrał, gra na rzecz Izraela. Natomiast jedni prezydenci bardziej, inni mniej. Ja, podobnie jak państwo zapewne, nie sądziłem, że Donald Trump będzie takim Donaldem Trumpem, jakiego dziś widzimy.

Demokraci i republikanie zydowscy w usa

Wyspa Epsteina

Jak była do wyboru Kamala Harris, szanowna kobieta, która kiedy organizowała swoje wiece wyborcze, to ustawiała pod tymi wiecami kliniki aborcyjne, gdzie mordowano małe dzieci. Ona przemawiała, a w tym czasie mordowano małe dzieci. To zapewne wszyscy się ucieszyliśmy, bo Trump się wydawał odtrutką na lewactwo. Nikt zapewne nie przewidywał, że Trump będzie Trumpem, jakiego dziś widzimy. Proszę państwa, dlaczego Trump taki jest? Nie znamy odpowiedzi na wszystkie pytania. Natomiast rozmawiam z kolegami z tych cichych, dobrych służb. Analizujemy fakty, analizujemy to, co wycieka, bo to jest cieknące okno. Tych dokumentów za epoki Epsteina jest coraz więcej. Daily Telegraph niedawno ciekawe materiały opublikowało.

Proszę państwa, wszystkie dane wskazują na to jednoznacznie, że Epstein był agentem Mosadu. Użyjcie państwo logiki i zdrowego rozsądku. Piętnaście lat działalności, piętnaście lat działalności Epsteina, który zorganizował największą siatkę pedofilską wszech czasów. Zaangażował do niej tysiące dziewczynek, kobiet i chłopców. Tysiące niewinnych osób, które ściągano z całego świata, obiecując im karierę w Stanach Zjednoczonych, które przyjeżdżały i były wykorzystywane seksualnie. I to zorganizował człowiek o nazwisku Epstein, Jeffrey Epstein, który przez piętnaście lat był w serdecznych, przyjacielskich, bardzo bliskich kontaktach z Donaldem Trumpem.

Jest ponad tysiąc odnotowanych spotkań między Epsteinem a Trumpem przez piętnaście lat. Jak państwo sobie to policzycie, no to wam wyjdzie tysiąc z grubym hakiem. Że to jest około stu spotkań rocznie. To nie była przyjaźń, którą łączy znaczek pocztowy. Niektórzy mówią: „Mam przyjaciela w Ameryce. Widzę go raz na rok albo raz na dwa”. Tak nie było. Panowie się widywali kilka razy w tygodniu i znają się jak pies ze koniem. Przez piętnaście lat to trwało. Użyjcie państwo logiki i zdrowego rozsądku. Czy jest możliwe, żeby jeżeli się tak blisko znacie, spotykacie się z nim po kilka razy w tygodniu, jesteście przyjaciółmi przez ponad piętnaście lat, żebyście nie wiedzieli, czym ten człowiek się zajmuje?

Czy to jest możliwe? Proszę państwa, to jest nierealne. Dobra wersja dla Trumpa, ta lepsza, jest taka, że on co najmniej wiedział o działalności Epsteina. Jest gorsza wersja. O tej gorszej wersji mówią nam kobiety, które już jak dorosłe kobiety składały zeznania w różnych państwach, do których wracały z obozu Epsteina i mówiły, że były wykorzystywane przez Donalda Trumpa. Co łączy te zeznania? Łączy to, że one je po niejakim czasie odwoływały. Czy dlatego, że kłamały? Czy dlatego, że zapłacono? Czy dlatego, że zastraszono? A może wszystkie te elementy razem wzięte?

Mafii mówią, że dobrym słowem i przystawionym do głowy pistoletem uzyskasz więcej niż tylko dobrym słowem. Nie wiemy zatem, co było naprawdę. Wiemy, że te kropeczki się łączą. Jeżeli państwo popatrzycie, co mówi Donald Trump o ataku Busha na Irak. Mówi: „Bush był wariatem. Jak można było zdestabilizować Bliski Wschód? Przecież to było niegodziwe. Każdy wiedział, że Irak nie ma broni chemicznej. Bush zrobił wielkie przestępstwo”. Co dziś robi Donald Trump? Robi to, co Bush do potęgi n-tej. Jak się teraz, proszę państwa, ma to, co dzieje się na Bliskim Wschodzie?

USA Iran wojenna przykrywka miniaturka

Powstanie Izraela

O co chodzi w tej wojnie? Tylko o jedno: o wielki, wielki Izrael. Każda wojna, każda kolejna wojna na Bliskim Wschodzie powiększa terytorium państwa Izrael. W 1855 roku na konferencji w Bazylei pod auspicjami Rothschilda, Hertza, ale także wielu innych intelektualistów żydowskich oni ustalają, oni ustalają, że — tak sobie zakładają — za pięćdziesiąt lat w Palestynie powstanie Izrael. Od tamtej pory wykupują tereny, zakładają różne fundacje, instytuty, fundusze i namawiają Żydów żydowskich: „Wyjechali, pomożemy. Tutaj jest wam biednie, tam będzie lepiej. Nie będziecie sami. Dostaniecie ziemię, ale nie na własność. Nie będzie wolno tej ziemi sprzedawać”.

Proszę państwa, to się dzieje od 1855 roku. W momencie, który jest rokiem uznanym, dobrym ogłaszają powstanie państwa Izrael. Który to rok? 1948. W jakich okolicznościach? Świat jest już po Holokauście. Jest zmrożony Holokaustem. Brytyjczycy nie panują nad ciągłymi bójkami, wojnami arabsko-żydowskimi. Wycofują się. Wtedy oni łączą te autonomie, które sobie wykupywali. Bo to się, proszę państwa, działa na takiej zasadzie, że tu wykupili fragment, tu wykupili fragment, wykupywali przy trasach, przy morzu. Innymi słowy, jakby to była Palestyna. Tu mają fragment, tu mają fragment, tu mają fragment. Jak robią z tego Izrael?

Łączą liniami prostymi nawet to, co nie jest wykupione i mówią: „To jest Izrael”. Trzynaście minut później — to jest chyba rekord wszech czasów. Trzynaście minut później Truman ogłasza, że Stany Zjednoczone uznają powstanie państwa Izrael. Trzynaście minut — chyba rekord wszech czasów. Pytają później Trumana: „Czy pan jest Żydem?” Mówi: „Niestety nie, ale gdybym był, byłbym z tego dumny”. Dlaczego Truman tak szybko zareagował? Bo był finansowany przez Żydów od wielu, wielu lat. Proszę państwa, to jest początek państwa Izrael. Każda kolejna wojna na Bliskim Wschodzie służy wyłącznie powiększaniu terytorium państwa Izrael aż do momentu, gdy oni, tak jak mówią dziś, tak jak mówi Netanjahu czy amerykański ambasador w Izraelu, aż osiągną ten wielki biblijny historyczny Izrael.

Doktryna Samsona (przesiedlania do Polski)

Proszę państwa, jak my się mamy do tego? Jak Polska się ma do tego? W Izraelu mają taką doktrynę, którą nazwali doktryną Samsona. Powiadają: jeśli Izrael zostanie zaatakowany bronią ABC – atomowa, biologiczna, chemiczna – Izrael ma odpowiedzieć wszystkim, co ma, a następnie teleportować tkankę narodu w bezpieczne miejsce. Izrael nie jest atakowany, jest kontrolowany, bo to Izrael wszystkich dookoła niszczy, atakuje i morduje. Ale niektórzy się bronią, tak jak teraz Iran. Oni mówią: jak zostaniemy zaatakowani, uruchamiamy broń ABC i teleportujemy tkankę narodu w bezpieczne miejsce.

Gdzie jest to bezpieczne miejsce? Proszę państwa, oczywiście to jest Polin. Za chwilę powiemy, dlaczego to jest Polin. To, co było powiedziane na początku. Dlaczego to się dziś dzieje? Tylko w ostatnich latach sto tysięcy Izraelczyków, ponad sto tysięcy, dostało polskie paszporty. Na jakiej zasadzie? Mówią: mieliśmy przodków w Polsce. Dokumenty się spaliły, była wojna. My nie mamy tych dokumentów, ale mieliśmy przodków. Dajemy słowo, prosimy o paszport i ten paszport dostajemy. I nie znają słowa po polsku. Nie wiedzą nic o naszej historii. Za nic mają naszą kulturę. Nas mają za podludzi. Ale chcą polskie paszporty i dostają je.

Jak państwo byliście w Wielkiej Brytanii, to wiecie, co trzeba zrobić, żeby dostać paszport w państwie naprawdę. Pięć lat mieszkać, znać angielski, zdać egzamin z historii kultury i możecie starać się o obywatelstwo brytyjskie. Żydzi w Izraelu, Izraelczycy idą mówią: chcemy i dostajemy. My nie wiemy, ile mają tych paszportów. Sto tysięcy to jest liczba minimalna z ostatnich lat. Nie dotarliśmy do błędów. Wyszukiwaliśmy głęboko. To mogą być setki tysięcy ludzi, którzy w każdej chwili mogą tu być jako polscy obywatele, którzy będą mieli wszelkie prawa wyborcze.

A mają za sobą i pieniądze, i media, i różne inne elementy. Proszę państwa, zacznijmy jednak od samego początku, bo dojdziemy do tego punktu. Ja spróbuję się wymyślić w godzinę, żeby druga godzina to był czas na państwa pytania, abyśmy mogli podyskutować. Jak chcecie o Żydach, jak chcecie też o innych sprawach. Jeżeli nie będę wiedział, to się państwu do tego przyznam.

Żydzi umiłowali Polin

Dlaczego Żydzi tak umiłowali Polin? Jak im to mówię. Żydzi w Polsce pojawili się dlatego, że uciekali z Europy Zachodniej. Oni najpierw byli w Hiszpanii, potem szybciutko we Francji, w Anglii, w Czechach. Ze wszystkich tych państw byli Żydów wyrzucano, dlatego że oni zajmowali się handlem chrześcijańskimi niewolnikami. Nie podobało się to mieszkającym, tam ludziom. Możecie państwo na przykład na dawce katolickiej w miejskim zobaczyć jeszcze ślad po tym. Żyd w takiej charakterystycznej czapeczce trzyma na takim lasso chrześcijańskiego niewolnika.

Oczywiście zajmowali się też lichwą. Oni szli dalej, bo ich wypędzano na wschód. Dotarli do Niemiec i Niemcy ich nie tylko wypędzali, ale Niemcy ich palili na stosach. Niemcy nie wymyślili palenia Żydów w dwudziestym wieku. Robili to w średniowieczu, więc Żydzi uciekali dalej na wschód. I tak dotarli do tego, co nazywają Polin. I nagle odkryli, że tu są ludzie, którzy ich nie palą, nie wypędzają, pozwalają im się zajmować handlem. Pozwalają im budować getta. Bo to jest kolejny, proszę państwa mit. Kiedy parę dni temu Netanjahu powiedział w rozmowie z Merzem, kanclerzem niemieckim, że: nie– znowu nie zamkniecie nas w gettach. Jest, proszę państwa, mnóstwo takich mitów.

Początki osadnictwa żydowskiego

Co to były getta? Getta to były autonomie żydowskie. Autonomia słowo klucz. Wrócę do autonomii. To były autonomie żydowskie, gdzie Żydzi, naród bez ziemi, chcieli mieć swoje miejsca, gdzie Żydzi będą żenili się z Żydówkami, będą mieli koszerne jedzenie, religię, tożsamość, kulturę i tak dalej, i tak dalej. Byli narodem bez ziemi. Nie chcieli, żeby to rozproszenie się pogłębiało. Oni wychodzili poza te autonomie, ale de facto tam się skupiało ich życie. Pierwsze getto powstało we Włoszech. Getto pequeño, Stara Huta (nie wiem jak to się dokładnie piszę po Włosku). Założyli pierwsze getto. Potem zakładali gdziekolwiek, gdzie byli. Zakładali sobie getta także w Polsce. I nie myślę państwu, że getta wymyślili Niemcy w czasie drugiej wojny światowej. Getta wymyślili Żydzi setki, setki lat temu jako takie autonomie, gdzie jako naród bez ziemi przetrwają.

Założyli pierwsze getto. Potem zakładali gdziekolwiek, gdzie byli. Zakładali sobie getta także w Polsce. I nie myślę państwu, że getta wymyślili Niemcy w czasie drugiej wojny światowej. Getta wymyślili Żydzi setki, setki lat temu jako takie autonomie, gdzie jako naród bez ziemi przetrwają. Więc zakładali w Polsce te getta. Zajmowali się handlem. Robili to dobrze. Podobało się to naszym władcom, bo Żydzi wypełnili pewną niszę. Wypełnili niszę, której nie wypełniła szlachta, która nie chciała zajmować się handlem. Żydzi chcieli i robili to dobrze. My mieliśmy nadprodukcję zbóż. Wysyłaliśmy to za granicę, na Zachód. Państwo na tym zarabiało. Żydzi na tym zarabiali. Polskim królom się to podobało. Kazimierz Wielki i wielu innych nadawało Żydom specjalne edykty, specjalne uprawnienia.

Zdrada żydowska

Doszło do tego, że w zasadzie każdy król miał swojego żydowskiego bankiera. Ale Żydzi nie pokazywali nam swojej prawdziwej twarzy. Pokazali ją wtedy, kiedy zaczęły przychodzić na nas smutne dni, straszne czasy. Po raz pierwszy podczas potopu szwedzkiego, kiedy jak wiadomo, była to wojna domowa, ale większość Polaków na szczęście się opamiętała i wróciła do prawdziwego króla Jana Kazimierza. Żydzi do końca służyli Szwedom. Doszło do tego, że Jan Kazimierz wydał specjalne edykty, że jeżeli dalej będą przy Szwedach, będą zabijani na miejscu.

Były oczywiście wyjątki od reguły. Znajdujemy te wyjątki w polskim hymnie. Czarniecki do Poznania po szwedzkim zaporze dla ojczyzny ratowania wrócił się przez morze. Ja muszę państwu powiedzieć, że kiedyś nie wiedziałem, jak Czarniecki przez to morze do Szwedów. Nie wiedziałem, że była wtedy mała epoka lodowcowa. Bałtyk był zamarznięty na kamień i ta konnica szła przez ten zamarznięty Bałtyk. A niektórzy Żydzi zakładali tam karczmy i aprowizowali polską armię. Ale to były wyjątki od reguły, bo większość Żydów nas zdradziła.

Po raz drugi na niespotykaną skalę zrobili to w tysiąc siedemset dziewięćdziesiątym piątym roku, kiedy dochodzi do ostatecznego już rozbioru Polski. I proszę państwa, co się wtedy dzieje? Jaka jest wartość tych książek? Wielka praca, wielka praca Ewy Kurek. Porozmawiajmy o Żydach czy nie rozmawiajmy o Żydach. Proszę państwa, jaka jest wielka wartość? Jedną z wielu wartości uważam, że kluczową jest to, że Ewa bardzo mocno odnosi się do źródeł żydowskich. Można powiedzieć, bo Żydzi tak mówią, że my Polacy wyssaliśmy antysemityzm z mlekiem matki. O Ewie Kurek tego nie powiedzą. Ewa Kurek, moja koleżanka, z którą piszę te ostatnie książki, także o Jedwabnem.

Ona wyrasta z filosemityzmu, to znaczy z zachwytu kulturą żydowską. Jaka to bogata kultura na tysiące lat. Jaka wspaniała! Ona kochała Żydów. Ona bardzo często jeździła do Izraela, poznawała tam wielu ludzi. Jeździła do Stanów. Ona się tam uczyła, kształciła, wygłaszała referaty w Jerozolimie, w Tel Awiwie. Im bardziej wsiąkała w to środowisko, tym bardziej otwierała oczy, tym bardziej była przerażona. Aż w końcu doszła do tego, co my dziś wiemy, że to są po prostu ludzie, którzy oni wyssali antypolonizm z mlekiem matki, bo tak to trzeba nazywać. Czyli przeszła całą tą drogę od zachwytu Żydami do pełnej negacji. Ona to dziś jeszcze mówi. Są porządni Żydzi. Oczywiście, że są.

Byli, byli też Niemcy porządni w trzydziestym dziewiątym roku, tylko byli wyjątkami od reguły, bo reguła była taka, jaką, jaką znamy, tak? Czyli że zdecydowana większość Niemców popierała Hitlera. Dzisiaj Ewa Kurek mówi w kładzie podobnym językiem do mnie, można powiedzieć tożsamym, czyli bardzo ostrym o Żydach. Nie można jej zarzucić, że wyssała antysemityzm z mlekiem matki, a ponieważ zna Żydów doskonale, bo była dziesiątki razy w Izraelu, w Stanach Zjednoczonych, na referatach, na różnych spotkaniach, poznała ich setkami. Ponadto, proszę państwa, cytuje w tych książkach bardzo mocno żydowskie źródła żydowskich historyków, żydowskich kronikarzy. Bardzo trudno Żydom to zanegować.

I jeżeli Ewa pisze w tej naszej książce, że w tysiąc siedemset dziewięćdziesiątym piątym roku dla Polaków to jest koniec Polski, trzeci rozbiór Polski, rozpacz, tragedia, niewyobrażalna rozpacz. Dla Żydów wielka, wielka radość. I tu cytuję żydowskich historyków. Nie ma wreszcie Polski. Oni się cieszą, że przybyli nowi władcy i z tymi nowymi władcami będzie na pewno lepiej, choć było im u nas bardzo dobrze. Ja pytałem Ewę, pytałem księdza Waldemara Chrostowskiego, pytałem księdza Kurdybalskiego, bo ja jestem troszkę listonoszem. To znaczy, no, nie ma kogoś takiego, kto znałby się na służbach, wojskowości.

Nie wiem. Tusk, Komorowski, wojna na Ukrainie. Życia byłoby za mało. Natomiast mój zawód sprawia, że jak nie wiem, to będę pytać. I w związku z tym chodzę pytam i przekazuję państwu tą wiedzę najlepiej jak tylko potrafię. Więc, więc Ewa Kurek cytuje bardzo mocno żydowskich historyków, którzy się cieszą z tego, że Polski nie ma. Ja pytałem i księdza Chrostowskiego i Ewę i księdza Kurdybelskiego, który świetnie zna Talmud. Już go nie ma dzisiaj z nami nie żyje.

Dlaczego Żydzi tak nienawidzą Polski?

Dlaczego Żydzi tak nienawidzą Polski? Nikt mi do końca nie potrafił precyzyjnie powiedzieć. Ewa tłumaczyła jidysz i niemiecki są bardzo zbliżone do siebie. Ksiądz Chrostowski mówi to jest może taki syndrom sztokholmski, ale wszyscy mówili jedno. Żydzi cenią siłę, gardzą słabością. Naszą dobroć naszych przodków, którzy przyjęli ich, ugościli jak nikt na świecie, uważali za głupotę i słabość. Proszę państwa, jakbyście zrobili dziś badania opinii publicznej w, w Izraelu, można nawet nie robić, tylko wystarczy sięgnąć do internetu i poczytać.

To kto jest najbardziej znienawidzoną nacją w Izraelu? Oczywiście Polacy. Niemcy są na samej górze jako ci, którzy Żydzi szanują i lubią. Nam się to wydaje nieprawdopodobne po tym, co Niemcy im robili w czasie wojny, w średniowieczu jeszcze. Przez te setki lat, kiedy naprawdę Żydom tam było dużo, nieporównywalnie trudniej. Oni Niemców szanują, a nami gardzą i nas nienawidzą. Oczywiście Niemcy zapłacili im za wojnę miliardy marek, potem miliardy euro jako zjednoczone Niemcy. Potem płaciły przedsiębiorstwa niemieckie. No, my nie mamy za co płacić, bo nie byliśmy nazistami. Żydzi twierdzą inaczej. Dojdziemy do tego. Proszę państwa, więc dla mnie było szokiem, podobnie jak dla naszych przodków w tysiąc siedemset dziewięćdziesiątym piątym roku, że Polski nie ma.

Tej Polski, która dała im tak dużo jak nikt na świecie. A oni się cieszą, że tej Polski nie ma. Potem przychodzą powstania niepodległościowe w tysiąc osiemset trzydziestym, sześćdziesiątym trzecim roku. Tylko półtora procent Żydów bierze udział w tych powstaniach. Do dziś są uważani przez innych Żydów za zdrajców. I to są znowu dane żydowskich historyków, które tu cytujemy. Później przychodzi czas, kiedy zbliża się do nas wolność. Nawet Piłsudski, który nawiązał przyjaźń z Żydami w PPS, on nie był w stanie z nimi dojść do porozumienia, dlatego, że Żydzi nie chcieli Polski wolnej. Kłócili się z Piłsudskim, mówili nie, tu nie powinno być Polski.

Jest jidysz, hebrajski. Język polski też może być. Ale to nie powinna być Polska jako oddzielny kraj. Powiadają, że Piłsudski wyszedł nam przstanku niepodległość. Rozstał się z większością Żydów, aczkolwiek Żydzi go do końca lubili. Kiedy w trzydziestym piątym roku umarł, no to Żydzi nad tym bardzo rozpaczali. Dmowskiego nienawidzili. On chciał Polski jednonarodowej, narodowej, a Piłsudski widział Polskę wielonarodową i dlatego jego szanowali. Ale nawet ten Piłsudski, który można powiedzieć, był Żydom trochę bliski. Nawet ten Piłsudski. Kiedy Żydzi w tysiąc dziewięćset dziewiętnastym roku, kiedy odzyskujemy wolność zaledwie pół roku wcześniej, w listopadzie tysiąc dziewięćset osiemnastego roku. Nawet ten Piłsudski jest oburzony pomysłem Żydów.

Niejaki Izaak Grunwald, przedstawiciel społeczności żydowskiej w Sejmie, jeden z wielu posłów, występuje i mówi z mównicy sejmowej: „Żądamy autonomii.” Zapamiętajcie państwo to słowo autonomia. To jest bardzo ważne słowo dla Żydów i dla naszych relacji z Żydami. Żądamy autonomii wszędzie tam, gdzie jest liczna społeczność żydowska. My chcemy mieć swoje miejsce, które chcemy, aby było miejscem z własną administracją, z własnymi podatkami, sądownictwem, policją. Takie państwa w państwie.

Wychodzą na ulice bojówki żydowskie, domagając się autonomii. Odpowiadają im manifestacje Polaków. Żadnej autonomii. Ewa Kurek obliczyła, mówi: ni mniej, ni więcej chcieli nam zabrać pół Polski. Dopiero co odzyskaliśmy niepodległość, do której Żydzi się w najmniejszym stopniu nie przyczynili. A oni żądają prawie połowy Polski! Bo to miało wyglądać tak. Gdzieś tam przy Lublinie, gdzieś tam przy Dębicy, gdzieś tam tu, gdzieś tam tam.

Jakiś tam wycięty fragment, który jak będzie przybywać społeczności, to oni sobie roszczą prawo, że będzie ich ta autonomia rozszerzać. Czegoś tu państwu nie mówi? O tym, co powiedziałem wcześniej o Palestynie. Dokładnie tak powstał Izrael. Kto wie, gdzie byśmy byli dziś, gdyby nasi przodkowie zgodzili się wtedy na tę autonomię? Ale na szczęście się nie zgodzili. Nawet Piłsudski, bliski Żydom, mówi: żadnych autonomii. Polscy posłowie wcale nie jedno…, wcale nie zgodni we wszystkim. W tej sprawie zgodni jak w żadnej innej. Żadnej autonomii. Żydzi skarżą się do Ligi Narodów. Polacy nie chcą nam dać autonomii. Liga Narodów też im nie daje, ale daje im daleko idące uprawnienia.

Uprawnia… Że-żeby było też jasne. Jak mówię państwu autonomia, to znowu cytujemy stenogramy sejmowe z 1919 roku. Tu nic nie jest, że tak powiem, mówiąc potocznie, na gębę. Cytujemy, odnosimy, pokazujemy na kolejnych stronach dokładne, dokładne cytaty. Nie sposób tego zanegować. Pytanie, dlaczego nie uczą takich rzeczach na naszej, naszych dzieci na lekcjach historii? To jest pytanie, na które państwo znacie odpowiedź, ale możemy o tym także porozmawiać.

Liga Narodów nie daje Żydom autonomii, ale daje im szerokie uprawnienia. Na przykład żydowskie dzieci nie muszą uczyć się języka polskiego kraju, w którym przecież żyją. W efekcie kiedy przychodzi trzydziesty dziewiąty rok, wojna, tylko jeden na pięciu Żydów zna język polski. Można powiedzieć byli rozpoznawalni z samolotu. Ale nawet jak któryś nie był rozpoznawalny z samolotu, to wystarczyło, że Niemiec zadał mu pytanie. Jeden na pięciu potrafił odpowiedzieć w języku polskim. Można powiedzieć bardzo ułatwili robotę Niemcom. I tak to, proszę państwa, wyglądało.

II Wojna Światowa

Przychodzi trzydziesty dziewiąty rok. Ja przyznaję, że kiedyś myślałem, że zdrada Żydów była, polegała na tym, że witali wyzwoleńczą Armię Czerwoną. Tak sądziłem. Proszę państwa, było inaczej. W Białej Podlaskiej, gdzie teraz mieszkam od trzydziestu lat, ze Żoną tam wyjechałem. Poszedłem do Muzeum Wojennego Podlasia i widzę, jaki jest opis i zdjęcia, że Żydzi witają wkraczających od wschodu Sowietów na ulicy Brzeskiej. Zbudowali im bramę z kwiatów. Sądziłem, że to była zdrada Żydów. Otóż nie. Sięgamy do meldunków wysyłanych do Londynu, do różnych rozkazów, do różnych wspomnień, do kronik.

Proszę państwa, zdrada Żydów była nieporównywalnie gorsza. Tysięczne bojówki żydowskie strzelały naszym żołnierzom w plecy. Walczymy na dwóch frontach, a w zasadzie na trzech, bo Słowacy, nasi bracia, też bili nam w nóż plecy. Trzeba pamiętać, że zajęli Zakopane, ale Niemcom się spodobało, pogonili Słowaków. Więc walczymy na trzech frontach: sowieckim, niemieckim i słowackim. W tym czasie Żydzi wbiją nam w nóż plecy. Pokazujemy miejsca, daty, gdzie, jakie bojówki, ilu zabili żołnierzy. Do wszystkiego można sięgnąć, jeśli się chce. Do meldunków, do różnych kronik, do różnych rozkazów.

Pokazujemy to, proszę państwa. Później, kiedy Sowieci mają z Niemcami Polskę podzieloną na pół, Żydzi pełnią we władzy okupacyjnej sowieckiej funkcje administracyjne. To oni wiedzą, gdzie jest rodzina lekarska, nauczycielska, gdzie byli harcerze. Donoszą Sowietom, którzy o tym nie wiedzieli. Wysyłani są tysiącami, potem milionami na nieludzką ziemię. Bardzo wielu z tych naszych rodaków nigdy do Polski nie wraca. W czterdziestym pierwszym roku Niemcy napadają na Sowietów, łamią pakt Ribbentrop-Mołotow. Wielu Żydów ucieka z Sowietami na Wschód, ale później wracają na sowieckich czołgach w polskich mundurach, przybierając polską tożsamość nazistowską.

Po wojnie

I znów nas mordują. Proszę państwa, po wojnie było dwieście tysięcy Żydów. Tylko tyle zostało. Z czego w czterdziestym ósmym roku, kiedy powstał Izrael, wyjechało sto tysięcy. Zostało zatem sto tysięcy Żydów w Polsce, a było wtedy dwadzieścia osiem milionów Polaków. Popatrzcie na tą dysproporcję. Sto tysięcy Żydów, dwadzieścia osiem milionów Polaków. A jednak to Żydzi stanowią większość kadr dowódczych Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego. Popatrzcie na tą dysproporcję. To Żydzi mordują nam bohaterów Armii Krajowej.

Generała Teodora Nila, rotmistrza Pileckiego, z którego chcieli uczynić Żyda, wmawiając po wielu latach jego synowi, że ojciec był Żydem. Co było oczywiście kłamstwem, bo oni deficyt własnych bohaterów. Więc wymyślają, co tylko się da, by ich wytworzyć. Innymi słowy, to Żydzi odpowiadają w zdecydowanej większości za hekatombę krwi naszej po wojnie. Za to, że wymordowali naszych bohaterów, którzy przetrwali wojnę.

Marzec 1968

Później czasy się zmieniają. W sześćdziesiątym ósmym roku dochodzi do wydarzeń marcowych. Wielu Żydów wyjeżdża. Znowu kreacja rzeczywistości. Braci Szechniuk kilka może za granicę wyjeżdża. Drugi Michnik na nasze nieszczęście zostaje. Wielu Żydów potraktowało w sześćdziesiątym ósmym roku jako okazję do wyjazdu na zachód. Nikt ich nie wypędzał. To nie było tak, jak państwo mówią. Bardzo wielu czekało na taki moment, na taką okazję. Później znowu czasy się zmieniają. Mój przyjaciel ksiądz Staś Małkowski, przeżył księdza Popiełuszki, który jeszcze z nami jest, choć tak naprawdę już go nie ma, bo jest po udarze, jest nieprzytomny od lat. Ale myślę, że jest bardziej z Księdzem Jerzym. No ale fizycznie jeszcze z nami jest.

Kiedy chodziliśmy po tym Cmentarzu Powązkowskim, on mi zawsze opowiadał o tym, jak szukał go Michnik i Kuroń. Dwaj przyżydowscy przyjaciele. Podchodzili do księdza Małkowskiego, podchodzili do księdza ojca Jacka Salija, do wielu innych kapłanów. Mówili. Michnik na przykład mówi: Ja jestem nawrócony na chrześcijaństwo. Stasiu – pozwól, będę chodził do kościołów, będę opowiadał o moim nawróceniu. Staś, ojciec Salij udostępniali im kościoły. Oni tam chodzili na początku mówili tak na dwoje babka wróżyła, a potem jak się rozkręcili, jak zaczęli uderzać w Kościół katolicki.

Staś Małkowski mówi: „Ale mnie oszukał ten Adaś. Nie chcę go znać człowieka.” Tak. A jest to naprawdę dobry człowiek, ksiądz Stanisław Małkowski. Później mamy osiemdziesiąty dziewiąty rok. Można powiedzieć jak w psach Pasikowskiego. Czasy się zmieniają, a Żydzi ciągle u władzy. Bo kto nami rządzi? Geremki, Mazowieccy, Kuronie i inni proszę państwa. Można powiedzieć, ta rzeczywistość cały czas się zmienia. Jak będziecie chcieli, to mogę opowiedzieć jak to wygląda dziś.

Szechter

Gazeta Żydowska

Tak w telegraficznym skrócie, bo nie ma na co czasu, by opowiedzieć o wszystkim. Żebyście państwo zobaczyli polskich polityków. Polecam taką książeczkę. Książkę w zasadzie, którą napisał pan Jarosław Kurski, zastępca Adama Michnika przez wiele lat w Gazecie Żydowskiej, w Gazecie Wyborczej. Bo to pani Engelking powiedziała o Wyborczej to gazeta żydowska. Przejęzyczyła się i akurat powiedziała prawdę. Innymi słowy, zastępca Michnika przez wiele lat, Jarosław Kurski – brat Jacka Kurskiego.

I pisze taką książkę. Polecam. Warto, bo czegoś ciekawego się dowiecie. „Dziady i dybuki” o wielopokoleniowej rodzinie żydowskiej, rodzinie Kurskich. O co Jacek miał do niego wielkie pretensje. Jak ty mogłeś ujawnić, że jesteśmy Żydami? Jarosław mu odpowiedział publicznie: „Ja jestem dumny, że jestem Żydem Jacku. Jak ty masz problem, to jest to twój problem. Obiecałem matce, że tego nie ujawnimy dopóki żyje. No ale mamy nie ma no to ja napisałem tą książkę. Ja jestem dumnym Żydem, a ty jak się wstydzisz, że jesteś Żydem to twój problem.” Proszę państwa, mamy takich bardzo, bardzo wielu. Będzie wola, będzie czas to mogę państwu o tym poopowiadać. Piąta kolumna żydowska w Polsce ma się doskonale, chociaż formalnie mówią, że jej nie ma, bo według spisu powszechnego mamy Żydów w Polsce jedenaście tysięcy.

Ale nie wierzcie proszę państwa w to. Bo to jest oczywiście pic na wodę, fotomontaż, jak to mówią, innymi słowy. Zresztą popatrzcie. Gdyby to było naprawdę jedenaście tysięcy, to czy jakakolwiek diaspora muzułmańska, buddyjska, które liczą po około czterdzieści tysięcy, ma takie uprawnienia jak Żydzi? Czy robi im się specjalne programy rządowe? Tak jak teraz za chwilę o tym opowiem. Co wymyślił pan minister Żurek. Strategia przeciwdziałania antysemityzmowi i wspierania życia żydowskiego. Ale dojdziemy do tego. To za chwilę będzie. Życie w dwa tysiące dwudziestym szóstym. Jeżeli my tego nie zablokujemy, to będzie naprawdę ciężko.

Żydzi, a okupacja niemiecka

Proszę państwa, to mamy po stronie wschodniej. Jak wygląda okupacja po stronie zachodniej? I to jest dopiero coś, czego Żydzi wstydzą się naprawdę i udają, że tego nie ma. Ale mają znów wielki problem, bo o tym, o czym państwu teraz powiem, piszą żydowscy historycy. Pisze Rachel Czerniakow, pisze Henryk Makower, pisze Emanuel Ringelblum, pisze Rumkowski. Dziesiątki kronikarzy, pamiętnikarzy, historyków. Oni piszą, co się wtedy dzieje. Proszę państwa, początek okupacji niemieckiej. Adam Czerniakow, przedwojenny polski senator, razem z paroma innymi posłami jest zaproszony przez dowódcę garnizonu niemieckiego, gdzie informuje mu się.

Nie przyszliśmy tutaj do Polski walczyć z Żydami. Jesteście największą na świecie mniejszością żydowską tu w Polsce, trzy i pół miliona. Nie, tu w Polsce nie będziemy z wami walczyć. Budujcie sobie getta. Przetrwacie wojnę za murami gett. Proszę państwa, Adam Czerniakow wraca do swoich i mówi: „Budujemy sobie getta. Niemcy dają nam autonomię, której nie dali nam Polacy.” Oni mówią tak to przedstawili. My wiemy, że chcieliście autonomii. Polacy wam nie dali. My wam dajemy autonomię. Wyodrębnijmy z wielu miast fragmenty i tam będziecie sobie budować autonomię. Tam przetrwacie wojnę.

I proszę państwa, Żydzi w to wierzą. Żydzi to kupują. Pisze o tym Emanuel Ringelblum, Rumkowski, Makower, Czerniakow. Czerniakow zresztą zostaje burmistrzem. Niemcy nadają mu tytuł burmistrza, burmistrza getta warszawskiego. Dają mu samochód z szoferem, pensję, żeby w imieniu Niemców pełnił tam władzę. I oni wracają do tych gett. I następnie pisze na przykład Czerniakow pisze: „Mamy swoje wymarzone autonomie, to, czego nie dali nam Polacy, dali nam Niemcy.” Emanuel Ringelblum pisze: „Jakie piękne getto Niemcy dali nam w Warszawie.” Ja wiem, proszę państwa, jak to brzmi.

Jestem byłem uczony na tych samych bzdurach co wy, więc rozumiem, jak to wygląda. Tak samo nie wierzyłem w to, co oni piszą. Żydzi mają problem, bo oni to wszystko zapisywali. Powstały pamiętniki Adama Czerniakowa, kroniki Emanuela Ringelbluma. Oni to wszystko piszą. Żydowscy historycy, kronikarze z tamtego czasu. Na przykład jeden z zapisów mówi o tym: Czerniakow, idąc do SS na rozmowę do swoich przyjaciół z SS tak to trzeba powiedzieć. Widzi w grupach Polaków, którzy mają opaski z gwiazdami Dawida i jest oburzony. I pisze w pamiętniku: „Dałem dzisiaj wyraz oburzenia i będę dalej się domagał, by Niemcy zrobili porządek z Polakami udającymi Żydów.” Z Polakami udającymi Żydów. Proszę państwa, tak to wyglądało. Dysproporcja w traktowaniu Niemców w odniesieniu do Polaków i Żydów była nieporównywalna.

Co pisze Makover? Getto się cieszy, getto się bawi, a tam robią Niemcy z Polakami porządek. Proszę państwa, co wynika z tych kronik i z tych pamiętników? Co wynika? Wynika potężna zdrada Żydów w odniesieniu do narodu, z którym spędzili na jednej ziemi prawie tysiąc lat. Setki lat. I oni cieszą się, że Niemcy robią z Polakami porządek. Mnóstwo zapisów tego typu. Z Niemcami zawsze się dogadamy. To Polacy byli naszym problemem. Proszę państwa, nie trzeba nic więcej. Wystarczy tylko cytować Żydów. To jest oczywiście antysemityzm. Cytowanie Żydów.

Bo kiedy zacytowaliśmy na tablicach w Jedwabnem, cytując Żydów, no to się rozpoczął armagedon. Koniec świata. Jezus Maria, antysemityzm! Jak tak można? Bezczelni, kłamcy i tak dalej. Cytujemy, proszę państwa tylko Żydów. Nie trzeba nic więcej. Nie trzeba tego interpretować, trzeba tylko cytować Żydów i to wystarczy. Co wynika z tych zapisów Żydów z tamtego okresu? Wynika tak wielka zdrada, jakiej nie zaznaliśmy nigdy w stosunku od nikogo. Kiedy my umieramy, jesteśmy mordowani, my na ulicach, my w łapankach codziennie w Warszawie. Wyjście na zakupy jest podróżą w nieznane. Getto się cieszy, getto się bawi.

Bolesław Szenicer

I tak to, proszę państwa, wygląda przez całe dwa lata. Ja mam kolegę, bo mam przyjaciół Żydów, Julek Zernik, aktor, ojciec Żydówka, ojciec Żyd, matka Żydówka. Julek jest aktorem w filmie Powrót do Jedwabnego, ale też znam innych Żydów. Na przykład Bolek Szenicer to jest dyrektor, były dyrektor cmentarza żydowskiego, drugiego największego cmentarza żydowskiego w Polsce. Pierwszy jest w Łodzi, drugi– pierwszy największy cmentarz żydowski w Europie jest w Łodzi, drugi w Warszawie. Tak Żydom tam było źle, że było ich tutaj tak wielu, jak nigdzie indziej. Trzy i pół miliona przed, przed wojną.

Bolek Szenicer był przyjacielem, był elitą żydowską. Jego ojciec był dyrektorem tego cmentarza od ćwierć wieku, jego dziadek. On mówi: „Rzucałem tu mister i to ten cmentarz żydowski był moim placem zabaw dziecięcych. Tatuś mi, o tak mówił tatuś, mamusia. Pokazywał, tu leży Żyd taki, tu leży taki. Kiedy przylatywał ktoś ze Stanów, z Kanady, z Australii, to ja nie tylko pokazywałem wielki przodek, ale też opowiadałem historię tego Żyda. Ja tam znałem każdy centymetr”. I przychodzi amerykański Żyd, który sam siebie nazywa naczelnym rabinem polskim Michael Schudrich, Michael Schudrich. I on mówi do, do Szenicera: „Musisz mówić o tym, że nie wolno robić ekshumacji w Jedwabnem.

Musisz mówić o tym, bo Polacy mają takie pomysły. Ty masz takie doświadczenie, że ciebie posłuchają”. On mówi: „Ja nie mogę tego powiedzieć, bo z tobą robiłem tysiące ekshumacji. Więc jak mam kłamać, że nie wolno robić ekshumacji?” „Musisz to zrobić.” „Nie, nie będę tego robił. Nie będę występował przeciwko Polakom, bo moją mamusią, tak mówił, ratowała przecież Hania Polka. Gdyby nie Polacy, mnie by nie było. Jak ja mam teraz występować przeciwko Polakom?” Szen– Schudrich mu wtedy mówi: „Szenicer, czekaj. Szenicer, Szenicer jest Żydem. Szenicer jest zdrajcą.”

I proszę państwa, mija parę miesięcy. Wynajdują mu, jakieś tam pokrzywy wyrosły pod murem po tym cmentarzu. Powiedzieli, że z tego da się zrobić narkotyki. I nie ma Szenicera. Jest zniszczony. Po prostu zniszczyli chłopa tylko dlatego, że nie chciał występować przeciwko Polakom. Przyjaciela Wiesenthala. On ma taką fundację w Warszawie. Tam są zdjęcia z przywódcami państw. Dlaczego mówię państwu o Szenicerze? Bo jestem u Szenicera i on mi pokazuje dokumenty, zdjęcia i pokazuje pewne fakty, którym nie sposób przeczyć. Oparte o zdjęcia, dokumenty, o pieczęcie i tak dalej.

Proszę państwa, listopad trzydzieści dziewięć. Pokazuję państwu, jak to wyglądało. Po jednej stronie cmentarza, tego przy Kopowej, jest garnizon niemiecki, po drugiej stronie są magazyny. Niemcy wpadają na pomysł, by połączyć to kolejką wąskotorową, ale w środku jest cmentarz żydowski, więc piszą podanie, prośbę do Warszawskiej Gminy Wyznaniowej Żydowskiej, by pozwolili zbudować kolejkę wąskotorową, która połączy garnizon i połączy, magazyny.

Proszę państwa, listopad trzydzieści dziewięć. Żydzi odmawiają. Co się dzieje z Żydami? Niemcy napadają, grabią, zabijają. Niemcy ponawiają prośbę. Damy wam więcej żywności, pieniędzy, lekarstw i bardzo prosimy, puśćcie, że ono to jest bardzo potrzebne. Narady. Po tygodniu odpowiedź: „Dobrze. Musicie zapłacić tyle, tyle i tyle. Tyle jedzenia, tyle lekarstw, ale zgadzamy się, byście puścili tą kolejkę wąskotorową bocznym sektorem cmentarza, na pewno nie przez środek.” To Żydzi wyznaczają, gdzie Niemcy mogą puścić kolejkę. Niemcy się zgadzają. To są Żydzi. I budują kolejkę wąskotorową. Jak państwo będziecie na tym cmentarzu, to możecie pójść. Jak się stoi twarzą do bramy, ona jest z lewej strony. Kolej po kolei wąskotorowej.

Co mówi państwu ten przykład? Stosunek Niemców do Żydów. Mądre, czy dla nich, czy nie. Niemcy proszą, Żydzi odmawiają. Niemcy ponawiają prośbę. Żydzi się łaskawie zgadzają. Proszę państwa, tak to wyglądało. Tak to wyglądało całe dwa lata. W tym czasie Polacy byli mordowani. Jak państwo oglądacie filmy z Hollywood, to zwróćcie uwagę, że Żydzi, Niemcy, Żydzi, Amerykanie, Żydzi, ci z Hollywoodu, czyli Żydzi tak naprawdę. Oni pokazują ten okres okupacji zawsze od momentu, kiedy to getto wchodzi już w finalną fazę. Nigdy nie pokazują początku. Nigdy. Oni się tego wstydzą. Oni chcą, by tego nie było. Ale to było. To zostało spisane i udokumentowane i nie sposób temu zaprzeczyć.

Kontrola mediow komiks

Obozy koncentracyjne

Na przykład parę lat temu internet światowy obiegło zdjęcie z taką przerażoną dziewczynką, która ma łzy w oczach, zaciśniętą wargę. Zdjęcie w Auschwitz. Żydzi podpisali: „Pierwszy transport dzieci żydowskich wywieziony do Auschwitz”. Proszę państwa, ktoś znalazł oryginalne zdjęcie. To zdjęcie troszkę niżej. Literka P. Okazało się, że to nie Żydówka, tylko Polka Czesia Kwoka. Płakała, bo Niemka dała jej w twarz. Pękła jej warga. Powiedziała: „Jeszcze jedna łza Danuta i zabiję cię tutaj na miejscu”.

Ta dziewczynka przeżyła jeszcze parę miesięcy. Zginęła, ale jej koleżanka stojąca w kolejce do zrobienia zdjęcia opowiedziała o losie Czesi Kwoki. A koleżanka przeżyła. I stąd wiemy, skąd ta pęknięta warga i stąd te przerażone oczy. To jest taka twarz dziecka błagająca o litość. Żydzi oczywiście zawłaszczyli, że to Żydówka. W momencie, kiedy świat obiegł internet, kiedy Polacy pokazali, że to Polka, Żydzi nigdy tego nie sprostowali. Dlaczego?

Bo Żydzi na siłę szukają, że to oni byli pierwszymi ofiarami Niemców. Nie! Pierwsze wywózki do Auschwitz to byli wyłącznie Polacy. Ani jednego Żyda. Żydzi się tego wstydzą. Proszę państwa, tak to dokładnie wyglądało. Oczywiście, oczywiście to się zmieni. Niemcy mieli chytry plan. Wyciągnąć tych Żydów z miasteczek, z miasteczek. Po co ich szukać gdzieś tam w kryjących miejscowościach? Niech Żydzi zbudują sobie za własne pieniądze własnymi rękami getta. Niech się w tych gettach zamkną, a my w pewnym momencie, który uznamy za stosowny, ich wymordujemy. Taki był plan.

I kiedy Europa jest pokonana, kiedy cała Europa na kolanach. Niemcy zamykają im te getta, które Żydzi sami sobie zbudowali z radością w sercu. Jakie piękne mamy getta. Niemcy nam dają to, czego nie dają nam Polacy. Niemcy zamykają te getta i zaczynają ich mordować milionami, tak jak wcześniej mordowali Polaków. Żydzi są w szoku. Niemcy, nasi przyjaciele nam to zrobili. Adam Czerniaków popełnia samobójstwo. Samobójstwo popełnia setki innych Żydów, którzy rozumieją, że Niemcy zrobili ich w pole. Proszę państwa, tak to wyglądało i to jest spisane rękami Żydów. I nie sposób temu zaprzeczyć.

Żydzi zdradzili Żydów

Ale Żydzi robią wszystko, żeby świat się o tym nie dowiedział. Oni cierpieli. Polacy to byli naziści. Odwrotnie. To Żydzi zdradzili nas. Mieli z Niemcami przez dwa lata układ, symbiozę. Polacy byli w tym czasie mordowani. I trzeba o tym krzyczeć na cały świat i się nie bać, bo taka jest prawda i spisana prawda przez Żydów także. Proszę państwa, zdrada Żydów w stosunku do Polaków to jest pierwszy element zdrady. Ale jest i drugi. Żydzi zdradzili sami siebie, bo kiedy przychodzi to, co Hitler nazwał ostatecznym rozwiązaniem kwestii żydowskiej, Żydzi zaczynają być wywożeni do Treblinki i w inne miejsca. Na przykład w getcie warszawskim jest wtedy trzysta tysięcy Żydów.

Kto pacyfikuje to getto? Kto jest tym, tym elementem, który wywozi tych Żydów, ładuje do wagonów, gdzie te wagony jadą na śmierć? Proszę państwa, pięćdziesięciu Niemców, stu pięćdziesięciu Ukraińców, stu pięćdziesięciu Łotyszy i tysiące policjantów żydowskich. I teraz komu oni to robią? Pakują do wagonów, o których wiedzą, że te wagony jadą z nimi na śmierć. Swoje dzieci, swoje matki, swoich braci, swoich ojców, swoich przyjaciół. Mają pełną świadomość. Świetnie opisał to Szpilman.

Jest zresztą w filmie „Pianista” taki fragment, gdzie on idzie ze swoją rodziną do tego wagonu, który jedzie na śmierć. Ciągnie go za kołnierz policjant żydowski, mówiąc: „Chodź tutaj do nas.” On mówi: „Nie. Tam jest moja rodzina. Idę z nimi.” „Ty idioto! Oni jadą na śmierć. Chodź tutaj, jak chcesz żyć.” Wyciąga go na siłę. On tam walczy, chce do rodziny, ale ciągną go, bo szanowali, lubili, cenili. Wyciągają go stamtąd.

Proszę państwa, jest mnóstwo tego typu historii spisanych przez Żydów. Żydzi doskonale wiedzieli, że ci ludzie jadą na śmierć, a mimo to nie wahali się ładować do tych wagonów najbliższych sobie ludzi. Swoje dzieci, swoje matki, ojców, braci i przyjaciół. Proszę państwa, jak tu pewnie jesteśmy, to mało kogo byłoby stać na to, by zrobił tak jak święty Kolbe. Poszedł i zginął za obcego człowieka, za współwięźnia, Franciszka Gajowniczka. Mało kogo na coś takiego stać. Ale jak tu jesteśmy, to chyba każdy byłby umarł za swoje dziecko, za swoją matkę, ojca, może nawet za przyjaciela. Przynajmniej w to wierzymy.

Proszę państwa, dla Żydów to jest szczyt głupoty. Niech zginie moje dziecko, niech zginie moja matka, niech zginie mój ojciec, brat. Ja mam życie. Kiedy w tysiąc dziewięćset pięćdziesiątym roku komisje w Izraelu, który już istniał, badały, jak doszło do tego, że Żydzi Żydom zbudowali ten los. Oni używali mniej więcej jednej linii tłumaczenia, nawet nie obrony. To było po prostu wyjaśnienie. My po prostu uważaliśmy, że to jest jedyny sposób, żeby przeżyć. Dziękuję. Następny. Jest pan niewinny. Rozgrzeszony.

Różne światy

Tyle. Proszę państwa, jeszcze raz powtórzę. Trzeba zrozumieć, że jesteśmy z dwóch różnych cywilizacji. Te dwa światy się nie łączą i nigdy się nie połączą. Żydzi– dla Żydów potrafią zachowywać się jak bestie. Oni to potem tłumaczyli. Wybierali takie piękne porównania. My jesteśmy jak lwy, bo lwy wyrzucają najsłabsze jednostki na zewnątrz, a te najsilniejsze są w środku. A goje głupcy. Oni są na zewnątrz, a tych najbardziej bezbronnych to oni bronią. Nie, my jesteśmy jak lwy. Proszę państwa, powtórzę wysyłanie najbliższych sobie ludzi na śmierć z pełną świadomością, że ci ludzie jadą na śmierć. I nie był to dla nich żaden problem. Gdybym ja posłał swoje dzieci na śmierć, to co to za życie później?

To chyba sobie lepiej w łeb strzelić. Chyba każdy z nas myśli podobnie. Jesteśmy z dwóch różnych światów i tego się nie da połączyć. Jeżeli państwo zrozumiecie to, to zrozumiecie też to, co Żydzi robią teraz w Palestynie, co robią na Zachodnim Brzegu Jordanu, co robią w Libanie. Dlaczego tak z taką nienawiścią? Ja przez rok pracowałem społecznie dla takiej organizacji Pomoc Kościołowi w Potrzebie. Natomiast to co zobaczyli, to zobaczyli. I scenka jedna z wielu, którą mi opisują ci moi koledzy z Pomocą Kościołowi w Potrzebie.

Żydzi montują na środku placu, bo tam już nie ma nic, tylko kurz i pył, dookoła gruzy. Ale jest kawałek placu. Montują kranik z wodą tak, żeby ta woda ciekła strumyczkiem i podciągają szlam, żeby ten kranik y-y no żeby była woda. Widzą, że dzieci dookoła palestyńskie cztero-, pięcio-, sześcioletnie stoją z tymi buteleczkami wody i po prostu spragnione, popękane wargi. No chcą tej wody, a ta woda cieknie. One patrzą na to, bo one się boją.

Żołnierze izraelscy: „Chodźcie, chodźcie, chodźcie. No to chodźcie. Nic wam nie zrobimy. To dla was ten kranik”. Te dzieci podchodzą. Bach, bach, bach, ha, ha, ha. Kosimy trawy, żeby nie urosła. Szczęśliwi, bo wymordowali kolejnych kilkadziesiąt dzieci. Proszę państwa, to robi najbardziej humanitarna armia świata, jak mówi pan ten zbrodniarz ludobójca Netanyahu. Humanistarna. Humanistyczna (od widza i Wojciech potwierdza), tak najbardziej humanistyczna armia, armia świata. Ale jeszcze tym się chwalą.

Izrael Palestyna komiks

Jeszcze tym się chwalą. To są, proszę państwa, ludobójcy, mordercy, bandyci. Trzeba zrozumieć. Trzeba zrozumieć, z czym mamy do czynienia. Jeżeli państwo to zrozumiecie, to zrozumiecie też, jak bardzo niebezpieczne jest Polin, które nam szykują. Trzeba mieć świadomość, z czym mamy do czynienia. Żydzi– jest taka drabinka, którą wprowadzili w Ośrodku Lubelskim (?? Szybko wypowiedziane nie jestem pewien słowa „Ośrodku”). Przyroda nieożywiona, ożywiona, goje, Żydzi. My jesteśmy gdzieś tam między przyrodą ożywioną, czyli zwierzętami a Żydami. Nie jesteśmy ludźmi. Tak jak Niemcy patrzyli potem, kiedy zaczęli mordować na nich, tak oni dziś patrzą na goji. Ale nie patrzą tak do dziś.

Erumy (oszukiwanie Boga)

Nie wiem czy państwo wiecie co to są Erumy? Żyd musi w czasie szabatu być w domu. Żydzi chętnie oszukują nie tylko cały świat, ale najchętniej oszukują swojego Pana Boga. Jak tu siedzieć w domu, jak tyle biznesów czeka, a pieniądze dla Żydów są najważniejsze. Jak tu siedzieć w domu?Więc co robili w Polsce międzywojennej? Co robią dziś w Ameryce, na wielką skalę? Amerykanie mają z tym problem. Powiększali sobie domy. W jaki sposób? Otaczali sznurkiem na przykład ileś tam ulic i mówili: „Panie Boże, to jest mój dom powiększony, bo tam, gdzie sznurek założono, to jest mój dom”.

Doszło do tego, że z czasem otaczali całe wioski, miasteczka, a ba! Całą Warszawę osznurkowali w Polsce międzywojennej. Polacy cięli te sznurki. Żydzi zakładali nowe, bo w ten sposób powiększali sobie sztucznie dom, żeby ich Pan Bóg dał się nabrać, bo Żydzi mają takie gry z swoim Panem Bogiem. Był jeden problem z tym domem. Jeden problem. No co robić z tymi gojami w tym domu? Skąd w naszym żydowskim domu tylu goji? Znowu proszę państwa Ewa Kurek nieoceniona wyciąga, cytuję Żydów, żydowskie dokumenty, żydowskich publicystów.

To proszę pana, panie Boże, jest przerażające! To jest bydło. Czyli te goje, które są w tym osznurkowanym mieście, na przykład w Warszawie. Więc ich na śmierć. Wytłumaczymy Panu Bogu, że to jest trzoda hodowlana, bo trzoda hodowlana może być dla Żyda przydatna. Proszę państwa, jak zrozumiemy nienawiść Żydów na nas, to będziemy wiedzieli, skąd tyle tej nienawiści, cynizmu, nienawiści, pogardy. Skąd wymyślanie tych różnych kłamstw, tych różnych idiotyzmów o komunistach i tak dalej.

Roszczenia

Teraz, proszę państwa, przejdźmy na poziom wyżej. Czy to jest dla nas niebezpieczne? Tak, to jest śmiertelnie dla nas niebezpieczne. Trzeba mieć świadomość, jaki my mamy, jaki plan, w jakim w tym planie my mamy mieć udział. Jest– my jesteśmy czymś na kształt tratwy w kapsule bezpieczeństwa, czyli mają swoją strefę. Mają swoją doktrynę Samsona. Ktoś ich zaatakuje, oni mówią zaatakuje, ja bym powiedział skontruje. Teleportują tkankę narodu, iluś tam wybrańców do tego Polin.

Teraz gdzie teleportują? Proszę państwa, w 2014 roku byliśmy bardzo blisko utraty jednej trzeciej, trzeciej lasów. Komorowski i Tusk byli gotowi to oddać. W wyniku sztucznie zadłużono przedsiębiorstwa państwowe. Protestowało tysiące leśników, dwa miliony Polaków podpisało się pod petycją w obronie lasu. To by nam nic nie dało. Co nas uratowało? To, że Żydzi amerykańscy i izraelscy podzielili skórę na niedźwiedziu.

To jeszcze nie było ich, a oni to już dzielili. Tak między sobą się kłócili. Nie byli w stanie się porozumieć. Dlaczego wy macie to, a my mamy to? Dlaczego wy tyle, a my mamy tyle? Nie byli w stanie się dogadać. W ten sposób kupiliśmy czas i zyskaliśmy szansę. Ale ten problem nie odszedł daleko. Wiemy, jak to wygląda w Dębicy. Jak coś się dzieje, macie ciekawe. Natomiast w bardzo wielu miastach wschodniej Polski i w ogóle wschodniej, bo tu widzą głównie Polin. Oni widzą to tak, że są opieczętowane tablicami tysiące nieruchomości. To należało do gminy. Ten budynek należał do Żyda takiego i takiego. To należało do tego i tego. Wyciągają z tych swoich katalogów to, co uważają za ich, a jest to nieruchomości idące w tysiące i co uważają, że powinno im zostać zwrócone.

Pierwsze, proszę państwa, to pięknie opowiada nam Kwaśniewski, prezydent, który bardzo często jeździ teraz za ocean, mówi, jak tam Amerykanie otwierają oczy. Coraz więcej widzą, coraz więcej wiedzą o tym Żydach inaczej ich przez te lata postrzegano. Coś się dzieje, jakieś otwieranie oczu przez, przez ludzi na, na świecie. Chociaż to jest oczywiście bardzo długi proces. Miejmy z głowy. Jurek Kwaśniewski mówi, że są dwa elementy. To jest wybitny prawnik. Mówi to nie tylko on. Żeby Żydzi zrobili nam to Polin. Dwa elementy. Pierwszy: świat musi uwierzyć, że my jesteśmy Żydom coś winni. Co jesteśmy winni? Tutaj, proszę państwa, wrócę do konferencji w Terezinie. 2010 rok w Czechach.

Światowa Organizacja Restytucji Mienia Żydowskiego robi konferencję dotyczącą roszczeń żydowskich odnośnie dwóch państw, które według Żydów powinny zapłacić, a nie zapłaciły. Pierwsza jest Polska, gdzie Żydów przed wojną było najwięcej i od której Żydzi chcą kilkaset miliardów dolarów. Nie wiadomo, czy nie całe, ale systematycznie rośnie. Drugie państwo to Serbia, gdzie oczywiście chcą znacznie mniej. Ale chodzi przede wszystkim o Polskę. I na tej konferencji są przedstawiciele czterdziestu dziewięciu państw.

Polskę reprezentuje profesor bez matury Władysław Bartoszewski. I tam rozmawiają o tym, że ci, którzy są winni zapłacić, powinni zapłacić. Niemcy zapłacili. Inni naziści nie. Przede wszystkim Polacy nie. Na koniec z tej konferencji robiono taki raport podsumowujący, który powstaje w trakcie tej konferencji i zostaje wręczony wszystkim przedstawicielom czterdziestu dziewięciu państw, także Władysławowi Bartoszewskiemu. Nikt się pod tym dokumentem nie podpisuje, ale nikt go nie oprotestowuje. To znaczy nikt nie mówi: „Nie zgadzam się z tym dokumentem”.

Nikt, proszę państwa, czegoś takiego nie robi. Co robią z tym Żydzi? Przedstawiają w amerykańskim Kongresie, mówiąc, że wszyscy zgodzili się przez aklamację. Nikt nie zaprotestował. To znaczy, że wszyscy uczestnicy konferencji się zgodzili. Także przedstawiciel Polski, Władysław Bartoszewski. Czyli Polska się zgodziła. W tej sytuacji amerykański Kongres przegłosowuje. Staje się rezydentem, staje się gwarantem bardziej niż rezydentem, gwarantem roszczeń żydowskich w stosunku do Polski, przede wszystkim Polski i Serbii. A następnie prezydent, ten sam wtedy rządził, Donald Trump, podpisuje ustawę czterysta czterdzieści siedem. I to jest, proszę państwa, cała prawda o tej ustawie. Konferencja w Terezinie. Następnie amerykański Kongres staje się gwarantem, bo wszyscy się zgodzili.

Przedstawiciele Polski też. No to amerykański Kongres w takim układzie my też gwarantujemy, że dostaniecie zadośćuczynienia. Donald Trump podpisuje ustawę. Proszę państwa, kiedy? Nie jest to precyzyjnie określone datą. Jest wskazanie tak szybko, jak tylko to możliwe. I teraz Jerzy Kwasiński tłumaczy, kiedy będzie to możliwe. Świat musi uznać, że jesteśmy narodem nazistowskim, że byliśmy po stronie zła. My, najwierniejszy aliant, który poniósł największe straty ludzkie w odniesieniu do liczby mieszkańców i największe straty materialne, których nie da się porównać z niczym. Najwierniejszy sojusznik, aliant od pierwszego do ostatniego dnia wojny, który dotrzymał wszystkich zobowiązań honorowych. My jesteśmy narodem nazistowskim. Proszę państwa, świat w tą bzdurę niestety uwierzył, bo Żydzi nad tym bardzo, bardzo długo pracowali.

I trzeba niestety mieć świadomość, jak na nas patrzą, że byliśmy nie tylko… Na początku mówili: „Za mało pomagaliście”. Potem mówili: „Byliście współsprawcami”. A ta Hagada ewoluowała. Byliście najgorszymi ze sprawców! Tak jesteśmy postrzegani. Bo Hagada jest taka. Byli na tej ziemi mordercy i pomordowani. Mordercy — nasi przodkowie. Pomordowani to Żydzi. Jest niegodziwością, że my, spadkobiercy pomordowanych – morderców, nie chcemy zadośćuczynić spadkobiercom pomordowanych. Każdy, kto uwierzy w tą bzdurę, patrzy na nas jak na niegodziwców. Więc jeden punkt został spełniony. Świat w to wierzy.

Niewinna Polska komiks

Wymóg uznania roszczeń

Drugi punkt. Nasza sytuacja międzynarodowa musi być tak trudna, żebyśmy te żydowskie roszczenia potraktowali jak najmniejsze zło. Czyli musi się zdarzyć coś takiego, że w czterdziestym ósmym roku było dla Żydów w Palestynie wyjście Brytyjczyków. Oni wychodzą, zostawiają Żydów i Arabów samym sobie. Żydzi natychmiast ogłaszają powstanie państwa Izrael. Ameryka od razu po trzynastu minutach uznaje istnienie tego państwa. Więc musi się znaleźć taka sytuacja. Musi się znaleźć w takiej sytuacji, żeby nasza sytuacja międzynarodowa była tak trudna, byśmy te roszczenia uznali za mniejsze zło.

I niestety my się do tej sytuacji systematycznie zbliżamy. Bo jaką mamy dziś sytuację? Jesteśmy totalnie rozbrojeni przez beznadziejny rząd Prawa i Sprawiedliwości z poprzedniego okresu. Tak, tak trzeba to nazywać. To, co zrobiono z nami. Ja, proszę państwa, nie wiem, czy oglądaliście wczoraj wystąpienie pana ambasadora Bodnara. Tak się nazywa jeden nasz były minister sprawiedliwości. Wasyl Bodnar, ambasador ukraiński w Polsce.

No dobra. Powiedział wprost: „Szuchewycz i Bandera to bohaterowie. Nigdy nie pozwolę mówić o nich przestępcy”. Dokładnie to samo mówili poprzedni. To samo mówił Melnyk, który jeszcze kiedy polski Sejm uchwalał, uchwałę o tym, że na Wołyniu było ludobójstwo, to Melnyk powiedział: „Ukraina znajdzie w sobie dość sił, by upomnieć się o ziemie ukraińskie, ziemie, przemyską i chełmską”. Groził nam wtedy w dwa tysiące szesnastym roku. To samo mówił następny ukraiński bandzior, Deszczyca, który był ambasadorem ukraińskim w Niemczech. On mówił dokładnie to samo. Że jak my urośniemy w siłę, to zobaczycie wtedy, jak będziemy rozmawiać.

W nagrodę został wiceministrem spraw zagranicznych Ukrainy, kiedy Polacy zaczęli protestować. A Szeptycki w Polsce. Tak. Jest, proszę państwa, setki tego typu wypowiedzi. Mój przyjaciel, który prowadzi zakon w Ratyczowie, ksiądz Matki Boskiej Ratyczowskiej, mówi: „W każdym domu pan Bandera, pan– pan kolarz Bandera ma tu Ukrainę”.

Profesor Soski, który doradzał Kuczmie i Krawczukowi, dwom ukraińskim prezydentom. Dzisiaj mieszka na Słowacji, bo go Zełeński zamknął, a może i zabił. Mówi i boi się wracać na Ukrainę. Mówi: „Skąd wy bierzecie takich idiotów za przywódców? Przecież wy na początku tej wojny mogliście dostać wszystko.” Wystarczyło, żebyście powiedzieli: „Dobrze, pomożemy”. Ale ekshumacje, restytucja kościołów, pochówki, wszystko. Dali by wam wszystko, bo byli pod ścianą.

Ja, proszę państwa, jestem w psychologiem po kursach mediacji i negocjacji, ale nie trzeba kursów. Czy ktoś z państwa kiedyś kupował dom, samochód? Każdy pewnie. Mieszkanie, cokolwiek bądź. Kiedy najlepiej kupić? Jak druga strona jest pod ścianą. Spuści pan cenę tego samochodu czy cenę tego domu, bo musi. Bo czas ją goni, bo się śpieszy. Tak wygląda ten świat. Co zrobili nasi przywódcy, kiedy Ukraina została zaatakowana przez Rosję?

Powiedzieli: „Wszystkie sprawy schodzą na plan dalszy. A już napewno ekshumacje”. A za chwilę dodali: „Jesteśmy sługami Ukrainy”. No to jest, proszę państwa, niewybaczalne. Niewybaczalne. To, to naprawdę powinni na kolanach Polaków za to przepraszać. Oczywiście Tusk to jest jeszcze większe zło, bo to jest niemiecki pachołek. Opisaliśmy go w książce Niebezpieczne związki Donalda Tuska, gdzie mamy niestety sytuację taką, że z jednej strony mamy niemieckiego volksa, a z drugiej strony mamy jakieś takie wpatrzenie.

No nie wiem. Mówię państwu prywatną opinię, ale to nie jest prywatna opinia. Miałem wiele rozmów z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze w dawnych latach. (No to przecież nie to dziadkowie. To są Żydzi z Donbasu. Z obu stron. – od słuchacza wtrącenie) Ewa Kurek twierdzi, że, że ma wielu Żydów, ale że oni akurat nie są tym kryją. Generalnie rzecz biorąc nasi przywódcy poprzedni i przywódcy dzisiejsi w tej sprawie grają do jednej bramki. Tak, tak nie są fakty i trzeba to rozumieć. I trzeba, proszę państwa, wiedzieć, w jakim jesteśmy punkcie. Najgorsze, co się może zdarzyć. O to państwa proszę, nawet błagam, nie potraktujcie tego, co mówię jako defetyzm.

Nadzieja z Panem Bogiem

Wyjdziemy. Mamy w ogóle z żadnej strony pomocy znikąd. Absolutnie nie. Ja wierzę w to, że nie ma takiego tunelu na końcu, z którego nie byłoby światła. Nadzieja z Panem Bogiem nie umiera nigdy. Przerobiłem to na własnym przykładzie. Nie chcę tu państwu opowiadać o swojej martyrologii. Raz mnie doprowadzono do próby samobójczej Komorowski i reszta tej hołoty. Wstałem wtedy i powiedziałem: „Pędzę dalej”. Szłem. Trzymałem się blisko Pana Boga. Pracowałem ze wszystkimi siłami nad swoim procesem.

Jak będzie wola i czas, to opowiem tą powieść państwu, jak mi się udało wygrać we wszystkich możliwych instancjach, mając za przeciwnika urzędującego prezydenta, urzędującego szefa ABW Bondaryka, generałów WSI, prawą rękę Donalda Tuska, Pawła Grasia. Niezły też gagatek. No wielu, wielu, wielu. Jak się to udało wygrać? Wierzę, że była to modlitwa wielu ludzi, ale była też wielka, ciężka praca. Połączenie tych konglomeratów może przynieść, może w ogóle przynieść.

Próbuję państwu powiedzieć, że jesteśmy w stanie choroby. Zdiagnozowanie tej choroby jest zawsze pierwszym punktem, bo jak wiemy, że jesteśmy chorzy, to wiemy, że będziemy się leczyć. Więc my jesteśmy w stanie choroby. I chodzi teraz o to, żebyśmy zrozumieli to i szukali dróg wyjścia z tego. Musimy mieć takich ludzi, którzy będą nami rządzić, którzy będą walczyć o Polskę rację stanu. Musimy mieć świadomość. Musimy nie dopuścić do przeforsowania strategii przeciwdziałania antysemityzmowi i wspierania życia żydowskiego, bo jeżeli to wejdzie w życie, to proszę państwa, to nieważne. Już może nieistotne, że takie książki nie powstaną (głównie książki: Nie i Porozmawiajmy o Żydach – mój dopisek).

Proszę państwa, tą książkę, akurat tą książkę, kiedy w listopadzie wyszła, oprotestowało Żydowskie Stowarzyszenie Czulent. Stowarzyszenie Czulent to jest takie stowarzyszenie, które jest bardzo wpływowym środowiskiem żydowskim tu w Polsce. Zaprosiło do protestu sto organizacji żydowskich. Nawet nie wiedziałem, że tyle jest tu w Polsce. Między innymi Piotra Cywińskiego dyrektora Muzeum Auschwitz, między innymi, między innymi dyrektora POLIN, amerykańskiego Żyda, rabina Schudricha, który jest naczelnym rabinem Polski. I oni wszyscy napisali taką petycję do wszystkich sieci księgarskich w Polsce, by ta książka została wyrzucona. Niektóre sieci uległy, niektóre nie. Proszę państwa, jeżeli wejdzie strategia przeciwdziałania antysemityzmowi i wspierania życia żydowskiego, Stowarzyszenie Czulent będzie bezrobotne i nie będą musieli protestować.

Nikt tego nie wydrukuje, bo każdy drukarz będzie wiedział, że pójdzie za to za kraty. Nawet jeżeli ja to sobie sam wydrukuję na bibule, to znajdzie się zaraz jakiś donosiciel typu Jadczak albo ktoś inny, kto doniesie. Przyjdą, zrobią mi nalot o szóstej rano, zabiorą wszystko, wyprowadzą w kajdankach i będziemy mieli przykład. Tak to proszę państwa będzie wyglądało, jak wprowadzą nam strategię przeciwdziałania antysemityzmowi i wspierania życia żydowskiego. Ma być program nauczania o Holokauście, gdzie będziecie się państwo, państwa dzieci uczyły o tym, że Armia Krajowa, formacja nazistowska ma sporo za uszami. Będziecie się uczyli o tym, że bracia Bielscy to byli bohaterowie żydowscy. Jeżeli jest tu polonista, to już dziś powtórzy. Myślę, że jak jest, to niech nam powie, czy się mylę. Rozmawiam z polonistami. Mam też jeszcze najmłodszego syna, choć jestem już pod innym dziadkiem. A najmłodszy syn jest w liceum.

No to wiem, jakie są programy nauczania. W zasadzie cała literatura wojenna to literatura Holokaustu. Nie ma już dywizjonu 303, Kamieni na Szaniec. W zasadzie cała wojna to tylko Żydzi. A nie ma jeszcze strategii wspierania antysemityzmu. Jak wejdzie, to dopiero będziemy się dowiadywać ciekawych rzeczy. Nasze dzieci będą się dowiadywać, a my, którzy będziemy temu przeczyć, to będziemy jakimiś reliktami przeszłości. Zresztą jest ciekawy zapis mówiący o tym, że jeżeli jakieś dziecko nie przyswaja sobie odpowiedniej wiedzy, to są przewidywane obozy reedukacyjne.

Katyn komiks 1

Proszę państwa, czysty stalinizm. Czy jak ojciec matką dziecku wtłoczył do głowy, że Armia Krajowa to nie byli naziści i to dziecko gdzieś powtórzy i wezmą go na spytki i zrozumieją, że to rodzice takie zakulisową wiedzę, jak kiedyś moje pokolenie było uczone prawdy o Katyniu, że to Sowieci, a nie Niemcy akurat w tym przypadku, bo ci byli bardziej drodzy. No to takie dziecko może być zabrane rodzicom, wysłane na obóz reedukacyjny, gdzie go naprostują.

Katyn komiks 2

Jak rodzice mącą mu w głowie, to tam go naprostują. No, proszę państwa, tam są takie zapisy. Na przykład policjant, który ma kontrolować Żyda, który powie, że jest ortodoksyjnym Żydem głęboko wierzącym i na przykład dmuchanie do alkomatu szkodzi, jest sprzeczne z jego wiarą. Policjant ma odstąpić. Ma odstąpić. Żyd, który nie życzy sobie przechodzić przez bramki bezpieczeństwa, bo to szkodzi, jest przeciwstawne z jego wiarą. Ma być omijany. Proszę państwa, podwójny porządek prawny!

Katyn komiks 3

Jest mnóstwo takich rzeczy, które są napisane, które są przewidziane. Ee, no to jest budowanie nowej rzeczywistości prawnej w naszym kraju. I to, proszę państwa, zapowiedział nam obecny system sprawiedliwości na rok, który mamy dziś. I my jesteśmy dzisiaj w przededniu tego punktu. Nie wiem, czy to będzie maj, czy czerwiec, czy to będzie jesień. Pan minister zapowiedział, że na sto procent w tym 2026 roku. Czyli popatrzcie państwo.

Katyn komiks 4

Kardynał – rabin Ryś (list)

Z jednej strony mamy ludobójców na Bliskim Wschodzie, z drugiej strony mamy strategię wspierania życia żydowskiego, która za chwilę wejdzie w życie, a z trzeciej strony mamy kardynała rabina Rysia, który mówi nam, że mamy chodzić do synagogi i tak naprawdę my, my, my idziemy siedzieć. Co nam powiedział w tym liście strasznym? Ja, tak jak państwu mówię, nie znam się na wszystkim, ale mam dość podstawy, że wiem, o co chodzi. Więc chodzę do teologów, biblistów, rozmawiam, pytam. I spotkałem dwóch, który mi powiedział, że to nie jest… No, niektórzy mówią, że herezja, niektórzy mówią, że schizma. Że to, co zrobił rabin Ryś, to… Innymi, innymi słowy mówiąc, to jest to tak: męczennicy Kościoła, męczennicy byli w błędzie.

Ojcowie Kościoła byli w błędzie. Apostołowie byli w błędzie. Dwa tysiące lat Kościoła to dwa tysiące lat błędu. Pan Jezus też był w błędzie, bo mówi: „Ja jestem drogą, prawdą i życiem. Nie ma innej drogi do mojego Ojca, tylko przeze mnie”. Co nam mówi rabin kardynał Ryś? Mówi nam: „Nie. Jest inna droga. Żydzi nie uznają Jezusa, mimo wszystko będą zbawieni”. Co nam powiedział? Pan Jezus był w błędzie. Proszę państwa, mamy taką sytuację. I co to dla nas oznacza?

Z jednej strony za chwilę przyjdzie nam za bronienie się, mówienie prawdy odpowiadać karnie, czyli będziemy napiętnowani karnie, a z drugiej strony kardynał powie: „A po śmierci pójdziecie do piekła”. Czyli jesteśmy załatwieni i na ziemi, i po śmierci. Proszę państwa, to nam szykuje. To nam szykują. My w tej sytuacji musimy milionami być świadomi, co nam robią. Wykonywać mądrze wybory, organizować się w różne stowarzyszenia, przekazywać tą wiedzę.

Końcówka

Ja wierzę w to głęboko, bo przerobiłem to na swoim przykładzie, że droga do uzyskania prawdziwej Wolności prowadzi przez piekło. Jak państwa tu jest sto czy sto kilkadziesiąt osób. Niech każdy gdzieś tą wiedzę poniesie. Pójdźcie z tym, rozmawiajcie, przekonujcie. No, ja robię tyle, ile mogę. Wierzę, że takich ludzi będzie coraz więcej. Zapraszam was do Jedwabnego. To jest bardzo ważne, żebyście tam byli, żebyście tam przyjeżdżali. Namawiajcie innych, żeby przyjeżdżali. To jest taka nasza linia oporu. To miejsce w Jedwabnem. Żydzi uczynili z tego punkt pielgrzymek w cudzysłowie żydowski. Przyjeżdżają tam (Jeszcze do Domostawy. – od widza) Słucham? Do Domostawy też. Oczywiście. Tam- Niedaleko- z kolei Ukraińcy. Zresztą rocznice są bliźniacze. Dziesiąty lipca jest Jedwabne, jedenasty lipca jest Domostawa, więc można powiedzieć, że są bliźniacze.

Innymi słowy na te kłamstwa musimy się bronić prawdą. Naprawdę bardzo dużo rozmawiam z policjantami, z kolegami Tomka i innymi ze służb. I tam na górze są podporządkowani politykom, ale tam niżej jest bardzo wielu patriotów, porządnych ludzi. Poza tym, proszę państwa, my nie wiemy, co zdarzy się jutro. Ja patrzę na to z perspektywy dziś, bo taką znam. Natomiast kto wie, co wydarzy się jutro? Świat otwiera oczy i może wiele rzeczy wyglądać za miesiąc inaczej niż wygląda dziś.

Pierwsza wojna światowa zaczęła się od tego, że zabili jednego człowieka w Sarajewie. Potem Austria wywołała wojnę Serbii. Ale Serbia miała sojusznika w Rosji, która wypowiedziała wojnę Austrii. Ale Austria miała sojusznika Niemców, którzy wywołali wojnę Rosji. Z tego ogromnego sojuszu, ze śmierci jednego człowieka zginęły miliony ludzi. A z tych milionów wyrosła wolna Polska. Z takich pożóg, z takich różnych chwil, czasami cierpienia, ale rodzą się rzeczy wielkie.

My musimy być po prostu przygotowani, świadomi, mądrzy, nie dać się wciągać w cudze wojny i myśleć przede wszystkim o sobie. Ja wiem, jak to brzmi. Nie mówię w sensie chrześcijańskim, tylko o narodzie. Kiedy nam powiedziano, że Ukraińcy walczą za nas. Nie tak jak Żydzi myśleć o sobie, nie w tym sensie. Tylko jak nam powiedziano, że Ukraińcy walczą za nas, to mój kolega z ABW, który na Ukrainie już bardzo, bardzo często, bo tam zajmował się trochę wywiadem, ale też tak zwanym krótkim wywiadem.

W międzyczasie poznał wielu Ukraińców. Oni jego. Oni mówią: „Tomasz, znasz nasze zdanie o Polakach, ale ty jesteś nasz”. Tomek mówi: „Nie, nie jestem wasz, jestem Polakiem.” „Ale my na ciebie patrzymy inaczej.” No to nawet Tomek mówi: „Powiedzieć, że Ukraińcy walczą za nas, to trzeba w ogóle Ukrainy nie znać i nie znać ich nastawienia do Polski i Polaków.” Skrajna głupota, skrajna głupota.

Proszę państwa, jest takie powiedzenie: „jeśli coś tracisz, nie trać przynajmniej tej lekcji”. Za dużo tych lekcji straciliśmy, żeby tracić kolejne. Musimy się przebudzić. No i o to tak naprawdę chodzi. No dobrze, ja, yy, przeciągnąłem zapewne ten czas, który…

…Yy, prawie dziewiętnasta. Przepraszam państwa, że się opóźnię. Będę od słuchania się tego – Jeżeli macie państwo jakieś pytania, ja jeżeli będę znał, to odpowiem. Bardzo dziękuję organizatorom z całego serca, bo wiem, że było trudno. Bardzo pięknie dziękuję.

Koniec

Cała transkrypcja przemowy Wojciecha Sumlińskiego. Aż 14 000 słów, ale myślę, że było warto przeczytać 🙂 Dałem ją, ponieważ jak Polacy będą się bali nawet takich treści publikować to oznacza, że Polska jest już skończona. Jak dla mnie nie 🙂 Jeśli będziecie mieli kiedyś okazję to zachęcam by chodzić na tego typu spotkania w swojej okolicy. Zawsze wtedy można mieć autograf z książkami Autora (można je nabyć na miejscu też) i zrobić pamiątkowe zdjęcia.
Pozdrawiam!

5 1 głos
Ranking Wpisu
Subskrybuj
Powiadom o
guest

6 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
seba
Gość
seba
3 dni o temu

A witam Panie Kolego a ja się zapytam czy warto kupić sobie tak z 10 tyś dolarów żeby sobie lażały czy może będzie taniej jak teraz??

seba
Gość
seba
2 dni o temu

No właśnie chodzi mi o GOTÓWKĘ żeby coś mieć pod ręką a nie wszystko w banku

APA
Gość
APA
4 dni o temu

Motłoch wytworem i narzędziem politycznej ideologii judaizmu społecznego.

Ewa-Maria
Gość
Ewa-Maria
5 dni o temu

Szanowny Iluminato wielki szacun za to co tu zapodałeś. Nie jestem w stanie tego do końca przeczytać ,ale jutro wrócę do tego, ponieważ jest to temat który mnie bardzo interesuje i którym żyję od dawna. Wszystko inne nie ma takiego znaczenia jak to tutaj ,chociaż inne tematyki ważnymi również bywają. A dużo się dzieje wokół nas.