Wenezuela most miniaturka

Specjalna Operacja Wojskowa USA w Wenezueli

Nowy rok i mamy nowe otwarcie walki o wpływy największych państw. Stany Zjednoczone Ameryki Północnej by zachować swoją dominację w obydwu Amerykach przeprowadziły w sobotę w nocy (nad ranem czasu polskiego) nową misję demokratyczną w Wenezueli. Oficjalny powód to stanie prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro na czele gangu narkotykowego. A prawdziwym celem jest niedopuszczalne dla USA umacnianie wpływów Chin na półkuli zachodniej poprzez Wenezuelę. Szczególnie chodzi o te dwie umowy dotyczące Ropy Naftowej:

  • Koncesje naftowe China Concord Resources Corp (CCRC) (2024): Ponad 1 mld USD inwestycji na 20 lat w pola Lago Cinco/Lagunillas Lago (60 tys. baryłek/dzień do 2026 r.) – Reuters (2025),
  • W maju 2024 roku podpisano Bilateral Investment Treaty (BIT) – ratyfikowany przez Wenezuelę w listopadzie 2024, promujący inwestycje chińskich firm i ochronę kapitału. W 2025 roku zaplanowano ponad 600 bilateralnych umów w dziedzinach energii, handlu, infrastruktury i specjalnych stref ekonomicznych (SEZ) – EL PAÍS.

Kluczowe realizacje tych umów by nastąpiły w 2026 roku. Oczywiście mamy jeszcze mnóstwo pomniejszych umów, więc USA nie mogły do tego dopuścić. Za duże wpływy Chin, a nowy, marionetkowy rząd amerykański w Wenezueli będzie już tylko i wyłącznie interesy USA realizował. Co do narkotyków to szybko się ustawi kartele by wytwarzały prochy tylko dla panów z USA, a jak nie będą chcieli to po prostu się ich odstrzela, ponieważ w takich warunkach nikt się w sądy i więzienia nie będzie bawił. Max to łapanka i obóz pracy jak od razu nie zabiją.

Powyżej przemówienie super Prezydenta Donalda Trumpa. Sam na początku mówi o Specjalnej Operacji Wojskowej 😉 Ale USA tak mogą, a Rosja nie! Donald Trump podkreśla w swoim wystąpieniu, że ta precyzyjna misja wojskowa zakończyła się pełnym sukcesem bez żadnych strat po stronie USA. Jeśli to prawda to doszło do kompletnej kompromitacji Wenezueli i Nicolasa Maduro! Nikt nie będzie bronił typa, który na własnym podwórku, wiedząc o ataku, dał się złapać i wywieźć razem ze swoją żoneczką! Po tym co tam zobaczyli, Rosjanie ani Chińczycy nie będą chcieli z nim nawet ubić muchy w kiblu. Rosja i tak już długo broniła Asada w Syrii, więc na pewno odpuści Wenezuelę po takiej kompromitacji. Z resztą myślę, że to zostało przyklepane na Alasce. Tylko dla jasności to oni pojmali Maduro, a nie podbili cały kraj w takim tempie jak takie propagandówki TV Republiki i inne głoszą.

Donald i poke Maduro
Obrazek odpowiedni do aktualnego „prestiżu” Nicolasa Maduro.

Stany Zjednoczone planują tymczasowo (ile się da – do bólu) zarządzać krajem, aby zapewnić bezpieczne przekazanie władzy (swoim marionetkom) i odbudować zniszczoną infrastrukturę naftową. Prezydent akcentuje konieczność walki z narkoterroryzmem (przejęcia biznesu narkotykowego) oraz odzyskania mienia skradzionego przez socjalistyczny reżim. Amerykańska administracja zapowiada, że wykorzysta (przejmie całkowicie) bogactwa naturalne Wenezueli, by zrekompensować poniesione szkody i poprawić los lokalnej ludności (pewnie zwalczą hiperinflację by łatwiej kasę liczyć). Całość przekazu ma demonstrować bezwzględną dominację USA w regionie oraz determinację w chronieniu własnych interesów narodowych. To przynajmniej szczerze stwierdził 🙂

Co do Maduro to nie ma, co takiej władzy przywracać, która skrajnie utrudnia życie poprzez hiperinflację. Wtedy gra na giełdzie jest niemożliwa, ale i zwykłe zakupy jedzenia utrudnione. Więcej o tym w artykule Business Insider: Pięć podstawowych danych o poziomie życia w Wenezueli. Z czym się muszą mierzyć mieszkańcy

Podsumowując USA znowu pokazały jak bezwzględnie największe państwa bronią swoich interesów. Jest sygnał dla całej Ameryki Łacińskiej by byli podporządkowani. Widzę, że obecnie USA sobie szykuje podkładkę pod podobną interwencję w Nigerii. Islamiści atakują Chrześcijan, ale potem koszerni z Jew Yorku wezmą się za obronę katolickich czarnuchów, których uważają za śmieci i podludzi. Potem też popłynie znowu masowo czarne złoto do USA. Już teraz kampanie naftowe mogą liczyć miliardy $ zysku po numerze z Wenezuelą.
Pozdrawiam

Tak co do tego mema. Domyślacie się jak niewiele trzeba, żeby zlikwidować rządy ryżego volksdeutscha? Nawet żadne Black Hawki nie będą potrzebne. Wystarczy jedna nota do ambasady amerykańskiej i koniec.

5 2 głosy
Ranking Wpisu
Subskrybuj
Powiadom o
guest

13 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Marek Ambambam
Gość
Marek Ambambam
2 miesięcy o temu

Autor słodko pierdzi że „Stany Zjednoczone Ameryki Północnej by zachować swoją dominację w obydwu Amerykach przeprowadziły w sobotę w nocy (nad ranem czasu polskiego) nową misję demokratyczną w Wenezueli.” Otóż USA nie ma ŻADNEJ DOMINACJI w Ameryce Południowej ! Magazyn Diálogo Americas alarmował piórem grupy swych analityków we wrześniu 2025 r., że w ciągu zaledwie dwóch dekad obecność Chin w Ameryce Łacińskiej wzrosła w tempie równie przytłaczającym, co strategicznym. „Niczym cierpliwy gracz w długiej grze, Pekinowi udało się zająć pozycję w kluczowych sektorach, przekształcając na swoją korzyść gospodarczy i geopolityczny krajobraz regionu”. Magazyn przytacza dane raportu Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych (CSIS), z których wynika, że co najmniej 37 portów Ameryki Łacińskiej jest obecnie powiązanych z chińskimi firmami. „Nie są to małe terminale, lecz kluczowe węzły przeładunkowe, takie jak porty Balboa i Cristóbal po obu stronach Kanału Panamskiego, megaport Chancay w Peru oraz terminal Paranaguá w Brazylii”.
W sektorze energetycznym dominacja Chin jest również przytłaczająca. W Peru Chiny kontrolują 100 proc. dystrybucji energii elektrycznej w Limie; w Brazylii uczestniczą w 12 proc. łańcucha wartości sektora energetycznego; a w Chile chińskie przedsiębiorstwa państwowe obsługują prawie dwie trzecie krajowego systemu elektroenergetycznego. Do tego dochodzą tysiące kilometrów dróg, rosnąca obecność firm górniczych, telekomunikacyjnych, logistycznych, a w niektórych przypadkach nawet sektora bezpieczeństwa. W latach 2000–2020 handel między Chinami a Ameryką Łacińską wzrósł z 12 do 315 mld dol. Jeśli prognozy Światowego Forum Ekonomicznego okażą się trafne, do 2035 r. wartość ta może przekroczyć 700 mld dol. W Ameryce Łacińskiej cele ChRL obejmują zapewnienie dostępu do towarów, produktów i rynków użytecznych dla chińskiej gospodarki, przy jednoczesnym wykorzystaniu chińskich przedsiębiorstw państwowych i firm do przejęcia jak największej wartości dodanej wytworzonej na tym obszarze. Obejmują one również osiągnięcie dominacji ChRL w strategicznych technologiach oraz dalszą izolację Tajwanu w celu wsparcia celu KPCh, jakim jest „zjednoczenie” tej wyspy z ChRL w nadchodzących latach. Chiny dążą do tego, aby rządy Ameryki Łacińskiej stanęły po ich stronie w kwestiach kluczowych, takich jak Tajwan, Sinciang, Hongkong, Tybet, roszczenia terytorialne ChRL na Morzu Południowochińskim i Wschodniochińskim. Poza atrakcyjnością rynku Chiny, ich firmy i instytucje komercyjne stanowią również ważne źródło pożyczek i inwestycji dla rządów Ameryki Łacińskiej. Reputacja ChRL jako kraju, który nie stawia warunków dotyczących praktyk politycznych i praw człowieka, poziomu przejrzystości czy innych praktyk fiskalnych państwa, z którym współpracuje, jest atrakcyjna dla lewicowych, autorytarnych rządów dążących do dywersyfikacji w celu uniknięcia zależności od rządów zachodnich. Na przykład w czerwcu 2021 r. rząd Trynidadu i Tobago ogłosił, że zaciągnie pożyczkę w chińskim banku, a nie w MFW, mimo że chińska stopa procentowa była dwukrotnie wyższa niż stopa MFW, po prostu po to, aby uniknąć warunkowości polityki MFW. Dla polityków latynoamerykańskich korzyści uboczne mogą być również silnym czynnikiem motywującym. Firmy z ChRL mogą być generalnie bardziej skłonne do oferowania łapówek lub tworzenia kontraktów biznesowych, które przynoszą osobiste korzyści beneficjentom. Na przykład w Ekwadorze dziennikarz śledczy Fernando Villavicencio udokumentował, jak chińskie umowy pożyczek na ropę i inne duże projekty przynosiły korzyści bliskim współpracownikom lewicowego prezydenta Rafaela Correi. – Aby wesprzeć rozwój krajów Ameryki Łacińskiej i Karaibów, Chiny udzielą kredytu w wysokości 66 mld juanów (9,2 mld dol.) – powiedział Xi podczas ceremonii otwarcia Forum Chiny–CELAC (Wspólnota Państw Ameryki Łacińskiej i Karaibów) w Pekinie w maju 2025 r. Enrique Millán-Mejía, pracownik naukowy ds. rozwoju gospodarczego w Centrum Ameryki Łacińskiej w Atlantic Council, zauważył, że majowy szczyt Chiny–CELAC w Pekinie „podkreśla rosnące ambicje Chin, by wywierać większy wpływ w Ameryce Łacińskiej i na Karaibach. To, co kiedyś było odosobnionymi kontaktami z wybranymi krajami, przerodziło się w znaczący wysiłek na rzecz kształtowania rozwoju gospodarczego, w niektórych przypadkach tworząc sojusze geopolityczne, a w innych ideologiczne. Ta zmiana jest widoczna w chińskiej deklaracji znacznego wsparcia finansowego – 20 mld dol. na infrastrukturę, 10 mld dol. w postaci pożyczek preferencyjnych i 5 mld dol. w ramach funduszu współpracy – umacniając rosnącą rolę Chin jako partnera wpływającego na rozwój w regionie”. Czy zatem prawdą jest to, co napisał niedawno The Diplomat, międzynarodowy internetowy magazyn informacyjny: „Stany Zjednoczone nie mogą wypchnąć Chin z Ameryki Łacińskiej. Rola Chin w Ameryce Łacińskiej opiera się na przepływach handlowych, długoterminowych inwestycjach, powiązaniach finansowych i szeroko zakrojonych projektach infrastrukturalnych, które przynoszą korzyści obu stronom”?

trackback

[…] wydarzyło. Podpisała nowe, mocne kontrakty na 2026 rok z biurami podróży. Również akcja USA w Wenezueli doprowadziła do bardzo dobrej sytuacji na rynku Ropy Naftowej dla linii lotniczych. […]

Teerose
Gość
Teerose
3 miesięcy o temu

Mniejsza o ropę, a nawet, czego tutaj chyba nie wychwycono, o wenezuelskie kopalnie srebra. Ważniejsze jest to, na co wreszcie ktoś zwrócił uwagę dopiero na tym blogu, w komentarzu: rezygnacja Maduro z US dolara… ale jego najważniejsza zbrodnia to ingerencja w amerykańskie wybory prezydenckie w 2020 – firma Dominion. USA mogą ostatecznie ścierpieć porażkę daleko od własnych granic, ale na swoim terenie – nigdy. To najpierwszy obowiązek każdej administracji federalnej – ukarać surowo zbrodniczą, świętokradczą rękę podniesioną na Światłość Ogrodów Demokracji czyli Matkę Sprawiedliwości Świata (każda administracja federalna w Waszyngtonie najbardziej przypomina mafię). Jest absolutnie niewyobrażalne nawet dla D. Trumpa (którego mam za genialnego artystę polityki) żeby puścił coś takiego płazem. Gdyby był w stanie choć o tym pomyśleć, nie byłby tym, kim jest. Na dodatek w przyp. Maduro Trump może, w zeznaniach tego pierwszego, zyskać niezrównane haki na część „głębokiego państwa” – proceder eksportu ton kokainy z Wenezueli do USA jest faktem niezbitym, tyle że – za wiedzą i współpracą wenezuelskich oficjeli – rej wodzi tu CIA (jak wszędzie w tej branży). Następne w kolejności, co do znaczenia przyczyn SOW w Wenezueli, są oczywista Chiny.

Nick
Gość
Nick
3 miesięcy o temu

W 2017 r. rząd Maduro ogłosił, że przestaje przyjmować płatności za ropę w dolarach i zacznie używać innych walut, w tym euro, juana i rubla.

Nie ma gorszej zbrodni.

https://venezuelanalysis.com/news/13368/

Damian
Gość
Damian
3 miesięcy o temu

Witam wszystkich
Temat szerszy niż rzeka i jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze. Usa są obecnie największym producentem ropy na świecie ale mają duży problem gdyż u nich znajduje się głównie ropa lekka a Wenezuela ma ropę ciężką (rafinerię amerykańskie zlokalizowane w zatoce meksykańskiej są przystosowane do przerobu ropy ciężkiej). A produkty z ciężkiej ropy są potrzebne między innymi dla wojska. Ciekawym tematem jest też wenezuelska firma Citgo która lada moment za przysłowiowe grosze przejmie amerykański fundusz Elliott Investment Management. Z ciekawostek nadmienię że Paul Singer założyciel Eliota jest jednym z głównych donatorów kampanii trumpa.

Ewa-Maria
Gość
Ewa-Maria
3 miesięcy o temu

To nie była żadna specjalna operacja a bandycki napad. Tu nie chodziło o Maduro ale o ropę którą Wenezuela ma olbrzymie złoża.

Nick
Gość
Nick
3 miesięcy o temu

w ramach tzw. przygotowań do pojmania Maduro, Trump miesiąc wcześniej ułaskawił Juana Orlando Hernándeza, byłego prezydenta Hondurasu skazanego na 45 lat więzienia za ułatwianie przemytu kokainy.

Hernandez według Trumpa był niesprawiedliwie traktowany.

cyrk.

https://eu.usatoday.com/story/news/politics/2025/12/02/trump-juan-orlando-hernandez-pardon-honduras-drugs/87564181007/

Rysa
Gość
Rysa
3 miesięcy o temu

Witam Szanownego @Iluminata, pozwoli Pan, że wkleję swój dzisiejszy komentarz na https://zygmuntbialas.wordpress.com/2026/01/07/07-01-2025-dlaczego-wenezuelskie-wojsko-nie-walczylo/, który myślę, że poszerzy czytelnikom opcje obecnej sytuacji geopoliotycznej. Pozdrawiam i ponieważ widzimy się po raz 1-y w tym roku, życzę wszelakiej pomyślności i dużo siły i zdrowia w jego przetrwaniu. Ryszard „Rysa” Sarapata Oto mój komentarz: Panie Zygmuncie i Panowie Komentatorzy, a ja analizę Miguela Santosa García uważam za wysoce precyzyjną, i pokazującą racjonalną politykę elit wenezuelskich.                                                               

1) Ponieważ nie mamy informacji, czy Maduro „maczał” palce w biznesie narkotykowym, a jak, to na jakim etapie czasowym to występowało, więc nie możemy się bezpośrednio odnieść do decyzji Trumpa o jego porwaniu. Niejaki obraz daje wypowiedź Dmitrija Miedwiediewa, który skrytykował Trumpa za zastosowaną metodę, ale przyznał mu rację zakresie ochrony bezpieczeństwa wewnętrznego Stanów Zjednoczonych. Czyli coś jest na rzeczy;                                                                                               

2) nie trzeba być militarystą aby stwierdzić, że sprzeciw zbrojny armii wenezuelskiej, mógłby zakończyć się masakrą ich wojsk, nie wiadomo jaką ilością śmierci cywilnych osób, oraz materialnym stratami w Caracas. Zróbcie sobie paralelę do 1938 r. i aneksji Czech przez Hitlera. Benesz po układzie monachijskim, rezygnuje ze stanowiska, a w jego miejsce wchodzi Hacha, który akceptuje aneksję, ba nawet rządzi Czechami w okresie, kiedy były Protektoratem Niemiec.                                                         Porównajcie skutki takiego wyboru, nie z punktu „honorowego”, a racjonalnego pomiędzy rządami Czech i Polski. W Czechach w czasie II w.w.św. zginęło ~345 tyś osób, w Polsce ~5,9 mln osób. Czechy nie zniszczona gospodarka i kraj, w Polsce zostawiona ruina. A co z „Honorem” naszych rządzących?, nie przeszkadzał im w zwianiu za granicę, ba nawet tam ich ambicja posyłała tysiące młodych Polaków na śmierć w imię tego honoru;                        

3) po pierwszych doniesieniach napisałem tu na blogu, że @Boydar z Gajówki od razu określił to „ustawką” i obecne doniesienia w pełni to potwierdzają. Tak jak pisze Garcia w artykule, tworzy się kilka „image’s”, po pierwsze Trumpa bohatera, ochraniającego naród amerykański przed dalszą demoralizają i deprawacją przez bizness narkotykowy, po drugie była v-ce Prezydent Rodriguez wyrasta na obrończynię narodu i idei H.Chaveza, a jednocześnie zachowuje cały i sprawny aparat polityczno-rządzący i militarny, a więc posiada argumenty do dyskusji z Trumpem, dotyczącej podziału łupów z posiadanej ropy;                                  

4) dlaczego na chwile obecną uważam, iż jest to ustawka między USA, Rosja i Chinami, dla wstępnie zatwierdzonego już geopolitycznego podziału świata, gdzie Stany Zjednoczone zdominują Kontynent amerykański, ale przeciwwagą do tego będzie Brazylia, Boliwia i Kuba w ramach BRICS, a podejrzewam że Wenezuela też może tam dołączyć.  Aby przeciwdziałać nadmiernym apetytom Trumpa, Rosja wpierw grzecznie poprosiła go o zaprzestanie pościgu tankowca, który w trasie przerejestrował się do Rosji i żeby pokazać, że to nie są żarty wysłala tam jedną ze swych słynnych „podłodek” wraz z obstawą napowierzchniową. Chiny będą miały doskonały pretekst do odbicia ich w interesach z Iranem i Arabią Saudyjską, oraz poszerzaniu wraz z Rosją wpływów na Kontynencie afrykańskim.
 
A Rosja, mając obecną przewagę technologiczno-militarną może spokojnie zająć się wtedy europejskimi „ratlerkami” jak kraje bałtyckie, Polska, Bułgaria, Rumunia oraz nieco większymi „buldogami” jak Anglia, Francja, Niemcy czy Włochy. W tych krajach jeszcze żyją ludzie pamiętający końcowkę II w.w.św. oraz czasów po niej, więc ich rządy będą się musiały bardzo głęboko zastanowić nad swoją koncepcją wspierania Ukrainy.
Pozdrawiam Ryszard (Rysa)

seba
Gość
seba
3 miesięcy o temu

Dziwnym trafem USrael obala „dyktatury” gdzie kraj ropą i gazem płynący…nasze surowce też są grubo wyceniane,dlatego taki cyrk w tym kraju,gunwoburza o jakieś pierdoły a miliardy ciągle z nas wysysają…